Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
180 postów 332 komentarze

Myślenie podstawowe

anthony - Tylko prawda jest ciekawa

Australia- ofiara numer jeden

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego właśnie Australia stała się obiektem tak zaciekłych ataków żydowskiej oligarchii finansowej?


 

 

 

Australia bije kolejne rekordy w covidowym szaleństwie. Po wykryciu kilku przypadków zakażeń (czyli kilku przypadków dodatnich wyników bezwartościowych testów które niczego nie pokazują) – przywrócono lockdown.Teraz w sieci pojawiło się nagranie, na którym policja atakuje dzieci gazem pieprzowym, bo te nie noszą masek.(źródło: https://nczas.com/2021/08/18/policja-uzyla-gazu-pieprzowego-wobec-dzieci-nie-mialy-masek-video/ )


 

Dlaczego właśnie Australia stała się obiektem tak zaciekłych ataków żydowskiej oligarchii finansowej?

Przypomnę tezy mojego z ostatnich artykułów. Chiny we współdziałaniu z żydowską oligarchią finansową chcą zniszczyć wszelką konkurencję gospodarczą (którą w tej chwili stanowią dla nich państwa „cywilizacji białego człowieka) co zapewni im w bliskiej przyszłości monopol w produkcji wszystkiego! (więcej tutaj: http://pospoliteruszenie.org/chinski%20smok.html )


 

W przypadku Australii jest jeszcze jeden powód agresji!

Chiny bazują w energetyce prawie w całości na elektrowniach zasilanych węglem kamiennym.

Państwo to posiada ponad 2 tysiące elektrowni węglowych i na potęgę buduje kilkaset następnych. Chińczycy stali się w tym roku potężnym importerem węgla kamiennego, skupując ten surowiec na całym świecie, co już doprowadziło do ogromnego wzrostu cen. Tani węgiel (bo wydobywany metodą odkrywkową) posiada Australia, posiadająca ogromne pokłady tego surowca!

Zniszczenie gospodarki australijskiej poprzez jej unieruchomienie pod pretekstem walki z kowidem, oraz wybicie szczepionkami większości populacji tego kraju, zapewniło by Chinom opanowanie Australii bez jednego wystrzału.

Wściekłość światowej mafii żydowskiej skupiająca się na Bogu ducha winnych Australijczykach wynika i z tego, że nie chcą się oni „wyszczepiać” (czyli opuścić dobrowolnie „nogami do przodu” kontynent australijski) , co koliduje z planami globalnych zbrodniarzy!

Australijczykom szatański pomiot nie odpuści, furia z jaką atakują mieszkańców tego kraju przybiera już groteskowe formy: niszczą gospodarkę tego kraju nie dbając już o żadne pozory!

Teraz powodem „lockdownu” jest kilka „zakażeń” (czyli nic nie znaczących wyników bezwartościowych testów), za chwilę i ten pretekst stanie się zbędny.

Australia ma upaść zaś jej mieszkańcy zostaną zutylizowani szczepionkami, gdyż Chiny potrzebują taniego węgla, zaś pośrednictwo Australijczyków w ich wydobywaniu tylko podnosi koszty!!


 

Anthony Ivanowitz

18.08.2021r.

Www.pospoliteruszenie.org

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Myślisz, że Chińczycy są aż tak wredni, żeby utylizować Australijczyków?
    A co z "wyszczepionym" Kanadowem, powiatem w Palestnie? Tam też mają interesy?
    Sam nie wiem co myśleć.
    5* - bo temat ważny.

    Pozdro!
  • Australia.
    Karna kolonia.
    Najmniej dwuznacznie brzmi.
    Australijczycy?
    Eksterminowani.
    Nieliczni w tamtejszym interiorze, jak pionierzy.
    Kto wie, ziarno ruchu oporu?
    Tylko kogo i przed kim.
    Po tym co zrobili z aborygenami raczej niech nie licza na pomoc ich niedobitkow.
    Mozna jak w takich wypadkach rzec "ludzie ludziom, co zasiales to wyrosnie, karma wraca".
  • "Myślisz, że Chińczycy są aż tak wredni" Pope Francis made a secret contract with China's Xi Jin Ping 22 IX 2018.
    .


    https://images.wsj.net/im-26376?width=1280&size=1

    DC SHOW HIDDEN SUBLIMINAL
    https://www.youtube.com/watch?v=1pylMFp0Ubw

    https://cdn.i-scmp.com/sites/default/files/styles/660x385/public/d8/images/2020/07/06/64161daa-5ef9-4bff-8dc7-0a673be1a7a6.jpeg

    https://chinaobservers.eu/wp-content/uploads/2020/11/hotova_ilustrace2-696x392.png




    Bogumił Boguchwał
  • Chiny zmniejszają zużycie węgla dlatego, że mają bardzo mocno
    zanieczyszczone powietrze. Posiadają już 51 elektrowni jądrowych i 18 jeszcze jest w budowie.

    Chiny zaspokajają swoje zapotrzebowanie na węgiel, kupując go od regionalnych sąsiadów. W 2019 roku w Chinach większość węgla pochodziła z Australii (77 mln ton), Indonezji (47,8 mln ton), Mongolii (36,1 mln ton) i Rosji (29,2 mln ton).
    https://chinapower.csis.org/energy-footprint/
  • Autor
    Zbyt daleko idące wnioski i w dodatku " wysoce fantazyjne".
  • Paranoja.....
    "Australia ma upaść zaś jej mieszkańcy zostaną zutylizowani szczepionkami, gdyż Chiny potrzebują taniego węgla, zaś pośrednictwo Australijczyków w ich wydobywaniu tylko podnosi koszty!!"

    To kto niby będzie wydobywać ten potrzebny chińczykom australijski węgiel, w sytuacji gdy Australijczycy zostaną zutylizowani ???? hę ??
    Chińczycy przywiozą chińskie roboty i one będą wydobywać australijski węgiel na ich potrzeby? - tak ?

    Eeeeeeeech....... :-(((
  • @adam54 18:28:16
    Cyt: To kto niby będzie wydobywać ten potrzebny chińczykom australijski węgiel, w sytuacji gdy Australijczycy zostaną zutylizowani ???? hę ??

    Jak kto kto? A mało to jest Chińczyków?
  • @Playset 18:13:11
    Zbyt daleko idące wnioski i w dodatku " wysoce fantazyjne".

    Fakty są takie:
    1. Rękami lokalnych zdrajców, żydowska oligarchia finansowa (będąca w zmowie z Chinami) próbuje zniszczyć gospodarkę Australii , ogłaszając lokdauny, bez żadnego uzasadnienia! Po co?
    2. Trwa szczepionkowa orgia mające przymusić Australijczyków do "wyszczepienia". W jakim celu?
    Wystarczy te fakty połączyć oraz dostrzec, że Australia ma jedne z największych pokładów węgla KAMIENNEGO NA ŚWIECIE, ( i najtańsze w wydobyciu) którego to węgla potrzebują Chiny, a obraz sam się układa w logiczną całość!
    Wyniszczona gospodarczo Australia, ze zdziesiątkowaną szczepionkami ludnością stanie się łatwym łupem Chin! Niekoniecznie nastąpi zbrojne przejęcie, przejmą za grosze (albo i za darmo)kopalnie i to wystarczy!
    Proszę podane wyżej fakty wyjaśnić w jakiś inny sposób!
  • @władek 20:12:57 Chińczycy w Australii byliby już Australijczykami.
    Tak jak są w Indonezji, w Singapurze, Wietnamie i też w Australii, oraz w każdym innym państwie świata. I wszędzie są lojalnymi obywatelami miejscowej władzy.
  • @Anna-PK 20:27:35
    Tak jak są w Indonezji, w Singapurze, Wietnamie i też w Australii, oraz w każdym innym państwie świata. I wszędzie są lojalnymi obywatelami miejscowej władzy.

    I tutaj będą lojalnymi obywatelami miejscowej władzy! Tyle tylko, że władza będzie chińska!
  • @władek 20:36:31 Chińska kultura - konfucjonizm- wpoiła Chińczykom
    lojalność dla struktury władzy tej, która jest w danym państwie. Jeżeli władza będzie w Australii, to może być nawet chińska, ale niezależna od Pekinu.

    Chiny są "państwem środka" nie prowadzą kolonizacji, a mur chiński zbudowali aby nie wpuszczać obcych.
  • Pełna zgoda z Autorem.
    W świrusowej, globalnej hucpie - nie chodzi o szprycowanie tylko o restrykcje na skutek tego, że ludzie nie chcą się szprycować. Czarci pomiot dobrze wiedział, że ludzie nie będą się chcieć szprycować podejrzanym g*wnem.
    Wniosek?
    Tak chodzi o likwidację białej rasy ale w wymiarze globalnym - poprzez likwidowanie przemysłu w Białej Europie, Białym USS czy Australii - teraz pod pretekstem świrusa. w Nowej Zelandii będzie podobnie.
    Na koniec - dzielenie przez ludzi Ziemi z czarcim pomiotem - to nie żarty!
  • moim zdaniem
    Chiny. W Wuhan i innych bliskich miasteczkach powrócił wirus. Wszystko jest zamykane na klucz a regiony z dziesiątkami milionów ludzi sparaliżowane.
    Tego nie usłyszysz ale to najnowsze wiadomości ze wczoraj i to od ludzi którzy tam mieszkają czyli z pierwszej ręki. Nie wierzę w specjalne działania Chin aczkolwiek wierzę w oportunistyczne działania bogatych i mentalnie chorych, szczególnie na władze mend których na świecie jest dostatek.
    _Co tyczy Australi, ich nadgorliwość naprawdę jest zastanawiającą. Z kilku zachorowań robią katastrofę. W Australii jednak możliwy jest scenariusz polityczny ugrupowań rodzimych tam o władzę walczących. Ziomkowska nawalanka o najwyższy stołek w państwie.
  • @Anna-PK 20:27:35
    "Tak jak są w Indonezji, w Singapurze, Wietnamie i też w Australii, oraz w każdym innym państwie świata. I wszędzie są lojalnymi obywatelami miejscowej władzy."

    Czy jak w USA szpiegują na rzecz Chin, to też są lojalni wobec USA czy może jednak wobec Chin?
    Jak Pani myśli? :-)
  • @Stara Baba 21:53:49
    "Wszystko jest zamykane na klucz a regiony z dziesiątkami milionów ludzi sparaliżowane."
    Ciekawe to co piszesz, na ile to wiarygodne źródła?
    Widziałem spreparowane filmiki z trupami, zabijaniem deskami ludzi mieszkaniach. Moim zdaniem jest to kodowanie STRACHU, mamy bać się. W zeszłym roku, na czacie w grze internetowej, rozmawiałem z Chińczykami. Pomijając temat, że nie chcieli o tym rozmawiać, bali się władzy, to z tego co udało mi się dowiedzieć: to gdzieś tam, w innej prowincji, nie u nich. Mieli taką samą wiedzę jak my. Znam ludzi rozsianych po całym Świecie i wszyscy wiedzą, to co ja z telewizji. Jakieś tragiczno traumatyczne zdarzenia nie dotknęły ich, ale wiedzą o nich z mediów.
    Gdyby w Australii było tak jak mówią media, to Pan Opara za Swoje notki na Neonie o plandemii zostałby rozstrzelany - bo taka narracja zamordyzmu obowiązuje. Wszędzie są jakieś obostrzenia, mniejsze lub większe, ale to rzeczywiście wygląda inaczej. Z rozmów, które prowadzę ze znajomymi, to we Francji wygląda sprawa najgorzej, ale tylko w dużych aglomeracjach - taka pokazówka.
    W zeszłym roku karmiono nas histerią angielską, a co miesiąc rozmawiałem z kierowcami TIRów i mówili mi, że to kłamstwa.
    Nas karmiono ichnimi kłamstwami, a w tym samych czasie Anglików epatowali plandemią w Polsce, gdzie niewydolna służba zdrowia nie jest w stanie zbierać trupów ulic. Pamiętasz karetki puste na sygnale i sztuczne korki pod izbą przyjęć? Teatrzyk..
  • @wk..ny 01:19:22
    Jedna z fabryk gdzie pracuje znajomy robi tam zamówienia na części.
    Nie mogą nic zdziałać i wykonać zamówień na produkcji bo dostawy z Chin w strzępach. Latają tam często i codziennie utrzymują z dostawcami z tamtych terenów przez webcam kontakty. Tam władza się nie cacka. Gdy jest coś źle nie ma dyskusji. Gdy znajdą w zakładzie jednego chorego minimum cały zakład na kwarantannę idzie. Nic w mediach na zewnątrz nie słychać ale z tego co bezpośrednio opowiadają to choroba znowu do nich wróciła dlatego z niczym się nie wyrabiają ani nie produkują części.
    W Australii panikują na pokaz. Kilkaset chorych i już panika. Co do Anglii, mam tam bliską rodzinę i to pracują w szpitalach. W tamtym roku był tam wielki problem. O dziwo, jakoś tam wszyscy z medykami to lekceważyli. Także ci z mojej rodziny wypowiadali się o tym obojętnie mimo że dużo ludzi wtedy umierało. Możliwe że już taki to kraj i obyczaj.
  • Szanowny Panie,
    Szanowny Panie Anthony,

    Jest trochę przesady w tym co Pan pisze na temat sytuacji w Australii...,
    a jeżeli chodzi o wnioski - też nie do końca się z nimi zgadzam...

    Mieszkam w Australii - kilka ostatnich lat (przyjechałem po raz pierwszy w 1980 roku - i większość ostatnich 40 lat spędziłem tutaj).
    Znam ten kraj oraz ludzi bardzo dobrze, a w dodatku moje opinie na temat Pandemii Covid- 19, są blogerom/użytkownikom Neon24.pl dobrze znane - więc myślę, że mogę na wszystko spoglądać rozsądnie, bez emocji...

    Zgadzam się z Panem - w jednej sprawie...
    Zawsze myślałem, byłem przekonany, że Australia jest krajem mądrych i rozsądnych ludzi, którzy cenią i kochają wolność słowa i demokracje...

    Tymczasem obecnie...w pewnym sensie, sytuacja w Australii jakby całkowicie zaprzecza moim dotychczasowym przekonaniom...

    Oczywiście uważam, że cały świat jest w trakcie Wojny Biologicznej
    a Pandemia Covid-19, jest sztucznie wykreowaną Pandemią Strachu - wojną przeciwko ludzkości, wywołaną przez rozmaite samozwańcze Elity które próbują przejąć całkowitą kontrolę nad światem i cywilizacją...
    Narzędziem eskalacji działań wojennych są całkowicie niewiarygodne testy PRC oraz masowe zakazy, nakazy, lockdowny itd itp...

    Natomiast narzędziem zbrodni masowego rażenia - są szczepionki, które są niesprawdzonymi jeszcze eksperymentalnymi preparatami, które w najbliższym czasie - będą całkowicie obowiązkowe...i za pomocą których rządy większości krajów świata, próbują przejąć kontrolę nad wszystkimi
    obywatelami tych krajów...

    Jeszcze do niedawna, myślałem, byłem przekonany, że ludzie na całym świecie oraz tutaj w Australii; w swojej większości - szybko i dobrze zrozumieją obecną sytuację i zagrożenia...
    Tymczasem - tak się nie dzieje...
    Ludzie w swojej większości, zaczęli się jakby całkowicie poddawać tej globalnej manipulacji, medialnej propagandzie i akceptować niemal bez dyskusji - obecne rozmaite bzdurne, wymyślne zagrożenia...
    Ludzie przestali się kierować własnym rozumem, zaczęli jakby tracić swój wrodzony instnkt samozachowawczy...

    Coraz bardziej widzę, że głupota ludzka - naprawdę nie ma granic...

    W Australii - w stanie w którym mieszkam (Queensland - Gold Coast), w ciągu kilku, może nawet kilkunastu miesiecy, w sumie, razem było może kilkadziesiąt infekcji Covid-19; kilkanaście zgonów, jednak już kilka razy - były ogłaszane okresowe Lockdowny. (Na kilka dni, nawet tygodni).

    Podobno dużo gorzej było/jest w stanie Victoria (Melbourne), gdzie w ciągu ostatnich 18 miesięcy, było ponoć kilka tysięcy infekcji, w sumie kilkaset zgonów oraz ostatnio -
    w stanie Nowej Południowej Walii (Sydney) - gdzie jest trochę mniej zachorowań i zgonów - ale są właściwie bez przerwy lockdowny oraz rozmaite ograniczenia...
    Takie (moim zdaniem mało wiarygodne informacje) - podają codziennie środki masowego przekazu...

    Inne 4 stany Australii (jest ich sumie 7) nie mają, większych problemów - sporadyczne infekcje...

    Ludzie jakoś nie potrafią zrozumieć, że tzw. Pandemia Covid-19, to po prostu zwyczajna, sezonowa grypa, na którą od wielu, wielu lat, na całym świecie - co roku choruje wiele milionów ludzi - no i także sporo osób umiera (głównie Ci, którzy mają inne problemy zdrowotne, no i bardzo obniżoną odporność własnego organizmu...

    W rezultacie tej sztucznej Pandemii Covid-19; Australia jest praktycznie zamknięta dla turystyki światowej (mogą podróżować tylko obywatele Australii - po uprzedniej rządowej akceptacji), powoli więc upada turystyka, rozmaite branże uslugowe; czasowo zamykane są szkoły oraz wprowadzane są różne zakazy, nakazy, głupoty...
    I wbrew pozorom, ludzie ogólnie - bez wielkich sprzeciwów to akceptują

    Ale właściwie, oprócz okresowych zakazów podróży, życie jest niemal normalne; ludzie jeżdżą samochodami, chodzą po sklepach, kinach - do sąsiadów, znajomych.
    Przynajmniej tak jest w Queensland, Zachodniej Australii, Tasmanii oraz Terytorium Północnym...

    Najgorsza, dla mnie niemal nie do zniesienia, jest obłudna, kłamliwa i manipulacyjna propaganda tzw głównych mediów...
    Podam jeden przykład...

    Codziennie w dziennikach TV - wszystkich stacji, prezentowane są różne wywiady tzw "ekspertów" medycznych, epidemiologów - każdy z nich ma tytuł "profesora", którzy wszyscy - "jak jeden mąż" - twierdzą, że tak naprawdę jedynym rozwiazaniem kryzysu Covid w Australii - sa... masowe, obowiązkowe, coroczne szczepienia...

    Jednego z tych "profesorów" - znam dobrze, osobiście, od czasów mojej praktyki medycznej w Sydney... Pokazuje się on w TV - codziennie...
    Nie będę podawał nazwiska...albowiem zapewne się obrazi...chociaż oczywiście, nie zna on/ona? - języka polskiego...
    Kompletny głupiec i nieudacznik - kilka tygodni temu, stwierdził, że tego właśnie dnia - w Australii padł rekord - zaszczepiono - 250 tysięcy osób!
    I że tak...dzieje się niemal codzień - bo obywatele Australii są mądrzy...

    A więc, skoro tak...to właściwie - już dawno, cały kraj powinien być w całości zaszczepiony...
    No bo skoro powiedzmy tygodniowo szczepi się tylko 1mln osób - a w sumie (pomijając dzieci) - w Australii jest ok 20 mln "dorosłych" - to już dawno cały proces powinien być zakończony...
    (akcja szczepień trwa od 29 tygodni)

    Tymczasem, na dzień dzisiejszy zaszczepionych jest ok 5.4 mln osób - czyli 21% populacji...
    i z tego co słyszę - ludzie nie bardzo, niechętnie chcą się szczepić...

    Ostatnio zaś, co ciekawe, cała prasa/media w Australii, trąbią wokół, że rząd Australii - zakupił od POLSKI - 1 milion szczepionek Pfizera...

    Wiele mógłbym pisać na ten temat - może sklęcę to jako osobny artykuł

    Odnośnie sprawy Chin...i potencjalnych zagrożeń tego kraju dla Australii To raczej sprawa dyplomatyczna - takie jest moje zdanie.
    Australia od zawsze była i nadal jest - jednym z głównych sojusznikow oraz przyjaciół USA. Razem z USA - była na wojnach w Wietnamie, Kambodży czy Afganistanie (na Bliskim Wschodzie)...
    Teraz razem z USA - prowadzi wojnę "handlową" przeciwko Chinom - stąd takie może podejrzenia i insynuacje...
    Chiny nadal bardzo dużo handlują z Australią (jednym z największych światowych producentów świetnego węgla - odkrywkowego) - a Chiny tego węgla potrzebują... tyle że Chiny, ostatnio bardzo obniżyły ceny zakupu różnych towarów (m.in. węgla), oraz nałożyły rozmaite embarga na inne towary (np rolnicze), które eksportowała do Chin Australia...
    Tak, że jesteśmy ostatnio w trakcie "wojny handlowej" z Chinami - wojny, która zaczęła się od tego, że Australia - zaczęła razem z USA - oskarżać Chiny - za spowodowanie Pandemii Covid...

    Jak wspomniałem - pewnie muszę miast komentarza napisać artykuł...

    Ale tak czy inaczej - głupota ludzka - nie ma granic...

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Ryszard Opara 05:23:15
    Panie Ryszardzie - Australię poznałem już w dzieciństwie czytając książkę "Tomek w Krainie Kangurów", a zaraz potem również Afrykę czytając "Tomek na Czarnym Lądzie". Od tamtego czasu wiele się jednak na obu lądach zmieniło więc nie czuję się "ekspertem", tym bardziej z tytułem "profesora", żeby wypowiadać się o aktualnej sytuacji czasu "plandemii" w Australii. Moim zdaniem ta sytuacja tak naprawdę niewiele lub wcale różni się od tej w innych krajach "Białego Człowieka" czyli w USA, Europie i pobliskiej NZ. Co łączy te wszystkie kraje ? Ano łączy "kolor skóry" ich mieszkańców, systemy polityczne oparte na "demokracji" wraz z wszelkimi "demokratycznymi instytucjami" i "prawem" oraz "wysokie wykształcenie" społeczeństw oparte na powszechnej edukacji i to już na poziomie zwanym "wyższym". Ponadto "medycyna" i "służby zdrowia", której poziomem te kraje wręcz się przed resztą świata chełpią. Zapewne można wymienić jeszcze wiele wspólnych cech, z których najważniejsza to wspólne dziedzictwo kulturowe i RELIGIJNE czyli Chrześcijaństwo. Można powiedzieć, że większość jeśli nie wszystkie z tych państw należy w mniejszym lub większym stopniu do cywilizacji łacińskiej. I teraz dochodzimy do sedna sprawy czyli do "głupoty ludzkiej, która nie zna granic". Jak powiadał sam nasz "apostoł Mateusz" w knajpie "U Sowy" - "ludzie są tak bezdennie głupi, że to naprawdę działa" ! Ta głupota nie jest oczywiście nowa, bo historia głupoty ludzkiej to właściwie historia świata. Gdyby ludzie mieli odrobinę rozumu w łepetynach to nie byłoby wojen, ani rewolucji, bo zwyczajnie nikomu do niczego nie byłyby potrzebne. Biały Człowiek jest dzisiaj tam gdzie jest, bo w ciągu wieków nazbierało mu się sporo "brudu za uszami" , ale nie ma odwagi stanąć w Prawdzie i uderzyć się w piersi. Zamiast tego woli być KONFORMISTĄ, bo za taką postawę czeka go nagroda, a za "stawanie okoniem" niechybna kara raczej bardziej niż mniej dotkliwa. Biały Człowiek jest generalnie syty i ma zabezpieczony byt, więc jest gotów wiele poświęcić - nawet ograniczyć czy oddać swoją wolność osobistą - za nawet tylko ułudę bezpieczeństwa i zachowania "status quo". A tymczasem patrząc realnie na wszystko co zbudował Biały Człowiek przez wieki swojego panowania nad światem to tak naprawdę jeden wielki pic i fotomontaż oraz co do zasady GIGANTYCZNE KŁAMSTWO i OSZUSTWO ! Mamy bowiem dzisiaj: fałszywą demokrację, śmieciowe wykształcenie, oszukaną medycynę, fałszywy (pusty) pieniądz, złodziejską bankowość, fikcyjną ekonomię, upadłą religię, służalcze łże-media, bandyckie "prawo", fikcyjne "wymiary sprawiedliwości", a nawet "wojsko i siły zbrojne", które mając najnowocześniejszą bron świata uciekają przed "dzikusami uzbrojonymi w kije" (zwykłe karabiny") . Do takiego stanu doprowadził się Biały Człowiek, a właściwie jego "elity" wybrane a jakże "demokratycznie". W efekcie społeczeństwa tych krajów są praktycznie bezsilne wobec własnych bandyckich rządów, gdyż instytucje jakie zostały w tych krajach zbudowane i tak już całkowicie UBEZWŁASNOWOLNIŁY swoich poddanych na wszelkich płaszczyznach. Przez całe wieki "darmowe i powszechne szkolnictwo" wtłaczało w łepetyny Białych Ludzi mnóstwo bzdur i kłamstw oraz absolutnie fałszywej "wiedzy" tak naprawdę nikomu do niczego potrzebnej. W efekcie mamy dzisiaj Białego Człowieka, który wierzy we wszystko co mu powie łepek z TV, napiszą mu w gazecie czy internetowym portalu, uważa byle pierwszego konowała za "eksperta medycyny", a zwykłego policjanta za "przedstawiciela prawa i porządku". Tymczasem to wszystko jest jedno wielkie KŁAMSTWO i OSZUSTWO ! I dlatego tak wielu Bialych Ludzi - już praktycznie blisko 50% w skali całego świata "Białego Człowieka" pobiegło się wyszczepić i spełni każde najbardziej nawet idiotyczne czy zbrodnicze polecenie "władz", które o ironio sami wybrali ! Biały Człowiek ponad wszystko kocha ŚWIĘTY SPOKÓJ i dla niego jest w stanie oddać nawet swoją wolność, własność oraz życie. I dlatego "oferta" jaką dano Białemu Człowiekowi wychodzi całkowicie naprzeciw jego oczekiwaniom: skoro chcesz być zdrowy to musisz się zaszczepić, bo wtedy będziesz też "wolny" mogąc podróżować, a także nikt nic ci nie zrobi, jeśli tylko będziesz posłuszny "władzy" czyli pozwolić jej nawet dowiedzieć się co myślisz. I już prawie połowa Białych Ludzi kupuję tę narrację w ciemno, bo tak naprawdę NIE MA ŻADNEJ INNEJ ALTERNATYWY, gdyż tak są ZALEŻNI od państwa, którego de facto już od dawna są NIEWOLNIKAMI. Kończąc - tak naprawdę "ludzie swój rozum mają" tylko u większości jest to już "rozum inaczej" zwany potocznie właśnie GŁUPOTĄ. I miejmy nadzieję, że "ludzi dobrej woli jest więcej" jak to kiedyś pięknie śpiewał Czesław Niemen ....
  • @KST 08:45:14
    Świetny komentarz nadający się na osobny artykuł!
  • @KST 08:45:14
    Za komentarz 5*****
  • @KST 08:45:14
    Szanowny Panie KST,

    Tak, zgadzam się z dwoma komentarzami powyżej (Panów Anthony oraz Playset) - wszystko bardzo dobrze Pan podsumował i opisał...
    Zgadzam się też z Pana krótką analizą obecnej rzeczywistości...
    Powstaje jednak pytanie - moim zdaniem najważniejsze pytanie w życiu:
    "Co dalej?"

    Czy w związku z obecną rzeczywistością - uznajemy, że wszystko jest winą "Białego Człowieka", który od wieków błądzi, obecnie przestał walczyć o swoje prawa i wolność; że nie ma ON już, żadnej alternatywy w związku z tym, że de facto jest niewolnikiem współczesnych struktur - to nie mając wyboru - musi się poddać...
    A więc - powoli zbliżamy się do "końca świata" współczesności...
    Nie ma ratunku; więc cała ludzkość musi się poddać, zaszczepić i odejść

    A może jednak, niechaj żywi nie tracą nadziei...
    Być może..."ludzi dobrej woli jest więcej" - a więc trzeba walczyć...
    Trzeba walczyć o przyszłość ludzkości...
    Człowiek, który przestaje walczyć - poddaje się - ZAWSZE przegrywa...

    Moim zdaniem - trzeba walczyć, każdy człowiek i ludzkość zawsze musi walczyć o swoją przyszlość...
    Ja będę walczył - słowem i czynem - do końca swoich dni...
    A nawet jeżeli przegram, zawsze, przed odejściem, będę mógł sam do siebie powiedzieć...
    zawsze próbowałem; nigdy się nie poddałem - a mimo to przegrałem...
    ale ja - próbowałem walczyć...

    A tak na marginesie - zna Pan Australię i Afrykę z czytania książek: "Tomek w Krainie Kangurów" i "Tomek na Czarnym Lądzie" - a ja znam doskonale Australię z życia. Spędziłem tu w Australii większość swojego dorosłego życia; w Afryce...też byłem wiele razy...
    Myślę, że wiem jak tu w Australii się żyje - i jacy są ludzie...

    A fakt, że "głupota ludzka nie zna granic" - to przysłowie odnosi się do ludzkości całego, naszego świata.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Ryszard Opara 13:58:47
    Szanowny Panie Ryszardzie
    dziękuję za uznanie i odpowiedź na mój komentarz, w którym dokonałem skróconej analizy stanu obecnego oraz "ścieżki dojścia" do tego stanu przez 'Białego Człowieka". No i oczywiście zadaje Pan bardzo słuszne pytanie "co dalej ?" - bo czasu cofnąć się nie da, mleko właśnie się wylało i teraz trzeba myśleć właśnie o tym "co dalej", a nie grzebać się w przeszłości. Przede wszystkim nie należy ulegać panice ani czarnowidztwu, bo jak mawiał nasz ś.p. Kaziu Górski w każdej trudnej sytuacji naszej narodowej drużyny: "piłka jest okrągła, a bramki są dwie". I właśnie ta "piłka" jest obecnie na połowie wroga Ludzkości czyli nazwijmy ich umownie "Globalistów" i teraz od nas czyli "Ludzkości" w sensie "Białych Ludzi" jest wysunięcie takiej kontry, żeby tych gamoni mimo wszystko ograć. Jak na razie udało im się otumanić i częściowo zneutralizować około połowy populacji "Białego Człowieka", ale druga - bardziej świadoma tego co się święci połowa - łatwo swojej skóry nie sprzeda. Jedno można z całą pewnością powiedzieć - ten "mecz" nadal trwa, na razie jest wynik 2:0 dla "Globalistów" (1:0 to powszechne omaskowanie, 2:0 to akceptacja szczepionkowego eksperymentu) , grozi nam niestety 3:0, ale to nadal jest jeszcze dopiero PIERWSZA POŁOWA gry ! Ponadto III zasada dynamiki Newtona mówi wyraźnie - każda akcja rodzi adekwatną reakcję. Im bardziej wzrasta terror to tym większy jest opór przeciwko niemu. I właśnie na tym polu nasz przeciwnik polegnie, bo jego terror prędzej czy później dotknie tych, którzy są jego narzędziem i jemu służą. Na razie nie potrafię bardziej rozwinąć tej myśli, ale czuję, że tak właśnie będzie. Z Bogiem i nie traćcie nadziei !
  • @anthony
    Po co Australijczykom covidowy zamordyzm? Zanim jeszcze wybuchła covidowa paranoja, która utrzymuje miliardy ludzi na świecie w stanie permanentnego strachu, zastanawiałem się co należy uczynić, aby przekonać wysoko rozwinięte, bogate i czerpiące zyski z globalizacji i handlu z Chinami społeczeństwo Australii do udziału ich kraju w ewentualnej konfrontacji militarnej z Chińską Republika Ludową. Tzw. pandemia Koronawirusa dała odpowiedź na to, że jednak da się urabiać takie społeczeństwo tak, aby podporządkowało się ono reżimowi wojskowo-policyjnemu, który może wepchnąć kraj w wojnę prowadzoną w interesie obcego mocarstwa.

    Australia wydaje się w tej chwili być „Szwecją” obszaru Pacyfiku. Pisząc „Szwecja” mam na myśli konstrukt polityczno-ideologiczny, znajdujący się na północ od Polski, w którym to dokonano wielu socjologicznych eksperymentów na masową skalę, związanych m.in. z ideologią multikulturalizmu.

    O ile jednak Szwecja stała się poligonem testowym lewicowych inżynierów społecznych, w którym to testowano do granic możliwości koncepcję tzw. otwartego społeczeństwa, o tyle covidowa Australia wydaje się na ten moment zmierzać dokładnie w odwrotnym kierunku, tzn. staje się społeczeństwem maksymalnie zamkniętym.

    Wobec wysiłków tamtejszego reżimu, dążących do wprowadzania absurdalnych obostrzeń, m.in. wprowadzenia lockdownu w stolicy kraju Canberze z powodu dosłownie jednego przypadku zakażenia wirusem SARS-CoV-2, aż dziwne, że nie słychać ze strony lewicowego miliardera George’a Sorosa sprzeciwu wobec tak drastycznego ograniczania „społeczeństwa otwartego”.

    Władze australijskiego Terytorium Północnego zakomunikowały iż turyści przybywający do tego regionu Australii, m.in. na lotniska w Darwin oraz Alice Springs, będą poddawani procederowi kwarantanny przez kolejne 5 lat. Decyzja ta wywołała zdziwienie nawet tamtejszych specjalistów ds. chorób zakaźnych.

    Peter Collignon, ekspert ds. chorób zakaźnych Narodowego Uniwersytetu Australijskiego stwierdził, iż 5 lat wydaje się zbyt długim okresem czasu. Powiedział, że byłby w stanie zrozumieć 2 lata, maksymalnie 3 ale nie 5.

    No cóż, przygotowywanie kwarantanny nawet na 2 czy 3 lata w przód, biorąc pod uwagę niewiedzę jak długo tzw. pandemia może jeszcze potrwać, wydaje się i tak zbyt długim okresem czasu. No chyba, że owa pandemia nie jest zjawiskiem epidemiologicznym lecz politycznym…

    Collignon stwierdził, że dopiero pod koniec obecnego roku będzie można ocenić, jak sytuacja epidemiczna będzie wyglądała w perspektywie przyszłości.

    Zdanie australijskich naukowców jednak niespecjalnie interesuje polityków. Władze tamtejszego Terytorium Północnego chcą, aby kwarantanna osób przybywających w ten rejon kraju trwała kolejne 5 lat. Poczyniono nawet konkretne przygotowania w tym kierunku, m.in. ogłoszono przetarg dla przewoźników autobusowych na transport przybyszów z innych krajów, którzy wylądują w Alice Springs tudzież w mieście Darwin. Mają oni być odsyłani prosto z lotniska do hoteli kwarantannowych.

    Przypomnijmy, że od wybuchu tzw. pandemii koronawirusa w Australii zanotowano 37 tys. przypadków zakażenia. 944 osoby z tego powodu zmarły. Biorąc pod uwagę, iż ludność Australii to jakieś 65% ludności Polski, a w Polsce zanotowano w sumie 2,8 mln przypadków i ponad 75 tys. zgonów, Australia wydaje się być krajem, którego ludność wydaje się być bardzo odporna na koronawirusa, który powoduje chorobę COVID-19. Dlaczego więc tamtejsze władze tak alergicznie reagują na nawet jeden przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2?

    Trudno jest znaleźć inną odpowiedź na to niż ta którą zaproponowałem na początku artykułu. A więc przygotowywanie społeczeństwa do ewentualnego starcia militarnego z Chińską Republika Ludową.

    Oczywiście przygotowywanie nie oznacza, że taka wojna wybuchnie. Chodzi najzwyczajniej w świecie o zapoznanie społeczeństwa ze stanem permanentnego kryzysu, trwającego wiele lat, gdyż właśnie tyle, według amerykańskiej koncepcji wojny powietrzno-morskiej na zachodnim Pacyfiku, może trwać starcie pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi oraz ich wasalami w tamtym regionie.

    Australia jest rzecz jasna kluczowym krajem do ewentualnej wygranej w takim konflikcie przez Stany Zjednoczone, gdyż to właśnie w tym kraju znajdują się najważniejsze w tamtym regionie instalacje militarne wykorzystywane przez USA, jak chociażby port Stirling w pobliżu miasta Perth, który znajduje się poza zasięgiem chińskich konwencjonalnych sił rakietowych, w przeciwieństwie do np. amerykańskiej bazy na wyspie Guam, która może być zaatakowana przez rakiety wystrzeliwane z okrętów podwodnych i samolotów.

    Ponadto australijska marynarka wojenna, operująca na Oceanie Indyjskim, może być bardzo przydatna w paraliżowaniu szlaku handlowego do Chin z Afryki oraz Bliskiego Wschodu, skąd płynie ogromna część niezbędnych dla chińskiej gospodarki, oraz w przypadku wojny dla chińskiego wysiłku militarnego, surowców.

    Australijska marynarka może także brać udział w blokowaniu cieśnin indonezyjskich, które staną się kluczowe dla chińskich dostaw handlowych w przypadku zablokowania cieśniny Malakka.

    Australia odgrywa więc kluczową rolę dla ewentualnego pokonania Chińskiej Republiki Ludowej w wojnie hegemonicznej ze Stanami Zjednoczonymi. Taka wojna stwarza jednak spore zagrożenia. Cała północ Australii narażona jest na chińskie ataki rakietowe, chociażby ze strony okrętów podwodnych. Tak więc o ile mieszkańcy zachodniego tudzież wschodniego wybrzeża kraju, nawet w przypadku konfliktu z Chinami, mogliby raczej spać spokojnie, tak mieszkańcy obszarów leżących na północy mogliby się spodziewać, podobnie jak londyńczycy w trakcie II wojny światowej, ataków rakietowych na swoje miasta, które odgrywałyby przede wszystkim rolę psychologiczną.

    Dlatego tak ważne jest przekonanie społeczeństwa australijskiego do śmiertelnego zagrożenia ze strony SARS-CoV-2. Po pierwsze wirus ten, według mainstreamowej nomenklatury, wywodzi się z Chin a więc ma to znaczenie psychologiczne – tworzy sztuczne zagrożenie ze strony Chin i osłabia opór społeczeństwa wobec wejścia kraju do ewentualnego konfliktu zbrojnego z ChRL. Po drugie wyolbrzymiając zagrożenie ze strony koronawirusa, tworzy się atmosferę strachu, która powoduje, że społeczeństwo podporządkowuje się władzy, która obiecuje robić wszystko, aby to zagrożenie pokonać. A więc buduje się w ten sposób autorytet władzy jako tej, która najlepiej wie jak ma sterować polityką, zarówno wewnętrzną jak i zagraniczną. Po trzecie stwarza pretekst do zbudowania infrastruktury, w której będzie można przetrzymywać antywojennych działaczy oraz Chińczyków, których będzie można wygodnie internować jako potencjalnych szpiegów czy też sabotażystów, zupełnie jak USA internowały i torturowały Japończyków w trakcie II wojny światowej.

    Australijska minister infrastruktury Terytorium Północnego Eva Lawler przyznała, że infrastruktura służąca kwarantannie covidowej może zostać wykorzystana także do innych celów. Czym de facto przyznała, że internowanie obywateli Australii tudzież turystów przebywających na jej terytorium do obozów kwarantanny może odbywać się z powodów innych niż Koronawirus. Jakie to inne powody są brane pod uwagę powtarzać już chyba nie trzeba.

    Na początku lipca bieżącego roku ostry lockdown ogłoszono w Melbourne w stanie Wiktoria. Ogłoszono go po „rekordowych” ilościach zakażeń koronawirusem, których w całym stanie było 165. 165 na 6,6 miliona ludzi. Po wprowadzenia lockdownu do pomocy wysłano wojsko, a za przekroczenie granicy stanu wprowadzono karę w wysokości 7700 dolarów i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

    Ten przykład idealnie obrazuje jak australijskie społeczeństwo jest przyzwyczajane do militaryzacji przestrzeni publicznej. Militaryzacji, która w przypadku wojny na zachodnim Pacyfiku potrwa miesiące albo nawet lata.

    Kiedy Stany Zjednoczone na przełomie lat 70-tych i 80-tych stawały do ostatecznej rozgrywki z sowieckim komunizmem, przez Europę przelewały się fale zamachów terrorystycznych. Zamachy te, jak wiemy dzisiaj, były dokonywane przez tajne struktury wojskowe, powiązane z NATO oraz zachodnimi służbami specjalnymi. Ich celem było wygenerowanie strachu i posłuszeństwa wśród europejskich narodów wobec władzy, zwiększenie uprawnień reżimu policyjno-wojskowego oraz przygotowywanie Europejczyków na ewentualne starcie zachodniej Europy z Europą wschodnią. Starcie w którym to rzecz jasna Stany Zjednoczone poniosłyby marginalne starty w porównaniu do reszty Europejczyków, zarówno tych z zachodu jak i tych zza Żelaznej Kurtyny. Gdyż to nie USA ani nawet Związek Radziecki byłyby poligonem wojny hegemonicznej a Europa. Głównie Europa Środkowa.

    Dzisiaj nie da się wygenerować takiej atmosfery strachu za pomocą zamachów bombowych pod fałszywą flagą. Poza tym trudno byłoby za tak owe winę zwalać na chińskich „komunistów”. O ile w trakcie Zimnej Wojny terroryzmem Operacji Gladio można było obciążać komunistów i Związek Radziecki o tyle dzisiejsza Australia kwitnie dzięki handlowi z Chinami. Nie mówiąc już o chińskich turystach, którzy zalewają ulice australijskich miast i zostawiają tam niemałe pieniądze.

    Dlatego jak się wydaje „chiński wirus” oraz wyolbrzymianie zagrożenia z niego wynikającego jest jedynym sposobem na zastraszenia Australijczyków i spowodowanie, że podporządkują się oni krajowemu reżimowi oraz ich amerykańskim opiekunom.



    W czerwcu bieżącego roku premier Australii stwierdził, że celem jego kraju jest sojusz z innymi krajami demokratycznymi w celu zarządzania konkurencją z chińską autokracją. Jednocześnie stwierdził, że konkurencja nie musi prowadzić do konfliktu.

    Konfliktu a ściślej rzecz biorąc konfliktu militarnego pomiędzy Chinami a USA na zachodnim Pacyfiku w mojej opinii nie będzie. Jednak, aby do niego nie doszło reżim amerykański będzie musiał znaleźć sposób na niedopuszczenie do przejęcia pałeczki światowego hegemona przez Chińską Republikę Ludową, o co postulował w marcu bieżącego roku Joe Biden, 46 prezydent Stanów Zjednoczonych.

    A sparaliżowanie handlu Chin z Australią, wytworzenie konfliktu ideologicznego pomiędzy tymi dwoma krajami, wreszcie indoktrynowanie Australijczyków przesadnymi tezami o śmiertelnym zagrożeniu ze strony [„chińskiego”] koronawirusa, czemu mają służyć m.in. australijskie wojska na ulicach tamtejszych miast oraz utrudnianie chińskim turystom przybywania do kraju kangurów są najlepszymi metodami na osłabienie potencjału gospodarczego Chin i skonfliktowanie ich ze swoimi najważniejszymi partnerami handlowymi, do których rzecz jasna zalicza się Australia.

    Na podstawie:

    https://www.smh.com.au/politics/federal/scott-morrison-asks-global-allies-to-defend-freedom-over-autocracy-warning-of-strategic-competition-with-china-20210608-p57z7p.html

    https://theconversation.com/as-scott-morrison-heads-to-washington-the-us-australia-alliance-is-unlikely-to-change-121930

    https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-na-swiecie,australia-wprowadza-ostry-lockdown--pieciomilionowe-melbourne-zostaje-zamkniete,artykul,29979629.html

    https://www.defence24.pl/australijskie-wojsko-rusza-na-bitwe-z-koronawirusem

    https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/8225221,australia-kwarantanna-dla-przybywajacych-piec-lat-lockdown.html

    https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8225203,koronawirus-australia-kwarantanna-lockdown.html

    https://www.news.com.au/national/northern-territory/authorities-preparing-for-another-five-years-of-quarantine-in-the-northern-territory/news-story/74d5cb69f710f4c538f353c6502ea563
    autor: Adolf Rotshild (2021-08-13 09:39)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930