Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
180 postów 332 komentarze

Myślenie podstawowe

anthony - Tylko prawda jest ciekawa

Kłamstwa współczesnej medycyny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co powoduje "epidemie" różnych chorób?

 

Kłamstwa współczesnej medycyny

 

Kiedy nadejdzie czwarta fala koronawirusa?

Dziennikarz Stanisław Michalkiewicz odpowiada: 16 sierpnia o godzinie 16,45 w Gliwicach!

 

Tak zwane kłamstwo pandemiczne za pomocą którego żydowska oligarchia finansowa rzuciła na kolana ludzkość prawie całego globu, upoważnia do postawienia pytania: czy kłamstwo pandemiczne jest tylko wierzchołkiem góry lodowej? Czy współczesna medycyna nie jest aby gigantycznym kłamstwem podtrzymywanym przez firmy farmaceutyczne, które dzięki krzewieniu współczesnych zabobonów zarabiają gigantyczne pieniądze?

 

Weźmy dla przykładu grypę zwaną teraz kowidem. Co wywołuje tą chorobę? Współczesna medycyna twierdzi, że wirusy, albo koronawirusy, a kto wie czy i nie rinowirusy. Albo i wszystkie one równocześnie.

Badanie przeprowadzone w armii USA ( na zlecenie Marynarki Wojennej) stawia powyższą teorię pod dużym znakiem zapytanie!

Przeprowadzono badania mające
pokazać, czy grypa jest zaraźliwa. Jeśli wywołuje ją jakiś wirus, to powinna być zaraźliwa!
Najpierw w jednym pomieszczeniu umieszczono po kilkunastu żołnierzy chorych na grypę i taką samą ilość żołnierzy zdrowych. Przybywali razem przez kilka dni. Żaden z żołnierzy zdrowy nie zaraził się grypą.
Następnie położono dla jednego łóżka żołnierzy zdrowych i chorych i tak sobie leżeli obok siebie kilka dni. Efekt? Jak powyżej, żołnierze zdrowi pozostali zdrowi.
Ostatni etap badań: Pobrano wymazy z nosów osób chorych i i przeniesiono te wymazy do nosów osób zdrowych. I nadal osoby zdrowe pozostały zdrowe, ani jeden żołnierz zdrowy nie zachorował! (powyższe badanie zreferował dr. Jerzy Jaśkowski w jednej ze swoich pogadanek na kanale yotube)


O czym świadczy przedstawione badania? O tym, że to nie wirus powoduje zachorowania!
Obecna medycyna opiera się na teorii zarazków Pasteura. Okazał się on oszustem co udowodniono studiując jego dzienniki!


Dlaczego lekarze i pielęgniarki pracujący na wydziałach zakaźnych szpitali nie zarażają się od pacjentów i po powrocie do domów nie zarażają domowników? Dlaczego jedna osoba chora na grypę nie zaraża innych członków rodziny choć przebywają razem?


W czasie ogromnej epidemii grypy (gdy zachorowało ponad 6 milionów Polaków) lekarze w Gdański mający stały kontakt z dziesiątkami chorych dziennie, nie zachorowali ani w jednym przypadku? (mówił o tym Jerzy Jaśkowski który jako jeden z wielu lekarzy uczestniczył w leczeniu grypy w Gdańsku). Dlaczego?


Dlatego, że teoria zarazków Pasteura to lipa!


Co więc powoduje „epidemię” grypy?

 

Zauważmy, że grypa pojawia się późną jesienią i nęka ludzi do końca wiosny. Po czym znika na okres lata. Jesień to początek zmian pogodowych charakteryzujących się obniżeniem temperatury powietrza, zwiększeniem jego wilgotności, pojawia się śnieg, mróz, zawieje i zamiecie śnieżne, pluchy, silne wiatry o niskiej temperaturze, itp.
Organizmy milionów ludzi wystawione zostają na opisane niekorzystne warunki atmosferyczne, wskutek czego zostają one wychłodzone, zwłaszcza wtedy gdy ludzie nie są właściwie ubrani. Nie noszą czapek, szalików, chodzą w nie odpowiednim obuwiu, „za cienko” się ubierają, itp.

Wychłodzenie organizmu stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, ale na taką ewentualność organizm człowieka jest przygotowany.

 

Uruchamia on cały zestaw środków ochronnych których zadaniem jest przywrócić organizmowi równowagę cieplną! I właśnie te objawy (dreszcze, gorączka, bóle mięśni, itp.) są definiowane przez współczesną medycynę jako „choroba” zwana grypą. Jednak nie są to objawy choroby, tylko zdrowienia po wyziębieniu organizmu. Choroby nie spowodował żaden wirus (tylko wyziębienie)- gdyż takowe nie stanowią dla człowieka żadnego zagrożenia, wręcz przeciwnie!

 

Człowiek przychodzi na świat z pełnym „wyposażeniem” w przeróżne mikroorganizmy (bakterie, wirusy, grzyby, itp., itd.). Szacuje się, że każdy organizm dorosłego człowieka zawiera ok 3 kg „pasażerów na gapę”. Wszystkie te mikroorganizmy żyjące w człowieku spełniają pożyteczną rolę.

Gdy człowiek zostanie zaatakowany przez jakiś czynnik zagrażający jego zdrowie (zbyt wysoka albo zbyt niska temperatura, działanie jakiś trucizn, itp.) organizm przystępuje do obrany w taki sposób, że namnaża różne drobnoustroje które „w sobie nosi”! Ich zadaniem jest zneutralizować zagrożenie. Wirusy, bakterie (itp.) które były obecne w człowieku w niewielkich ilościach, teraz zostają namnożone do ogromnych ilości.

 

Współczesna medycyna traktuje ten proces jako chorobę samą w sobie i zaczyna niszczyć drobnoustroje dzięki którym organizm ma szansę na wyzdrowienie. Pojawienie się dużej ilości na przykład jakiś bakterii traktowane jest nie jako pozytywny obraz zdrowienia, ale jako zagrożenie dla innych ludzi, gdyż te bakterie mogą „zarazić”. Nic bardziej mylnego!

 

Teoria zarazków Pasteura to lipa, co on pod koniec swojego życia potwierdził!

Jeśli nie ma „zarazków” to czym tłumaczyć wybuchające w przeszłości epidemie?

 

Dobrze rozpoznane i opisane są epidemie w średniowiecznym Londynie. Początek jest zawsze taki sam: ludzie mieszkający w konkretnej dzielnicy i pobierający wodę do picia z konkretnej studni, nagle zaczynają chorować na tajemniczą chorobę, która ich w dużej liczbie zabija! Po pewnym czasie zaczynają chorować ludzie mieszkający w innych dzielnicach, co ówcześni interpretowali jako „morowe powietrze”, czyli jakieś „zarazki” przeskakujące z jednego człowieka na drugiego.

A jak było w istocie?

 

Średniowieczne duże miasta pod względem sanitarnym przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy. Rynsztokami płynęły odchody ludzkie, końskie, ścieki z rzeźni i garbarni, odpady z wszelkiego rodzaju z manufaktur, itp. W rynsztokach roiło się od wszelkiego robactwa i szczurów.

Wewnątrz tego sanitarnego piekła ludzie budowali studnie z których pobierali wodę do picia. Studnie były płytkie i bazowały na wodach podskórnych. Jeśli z jakiejś pobliskiej garbarni czy rzeźni, do wód podskórnych dostały się trujące substancje będące efektem albo gnicia odpadów albo używania jakiś środków chemicznych, to trucizny z wód podskórnych dostawały się do studni powodując masowe zatrucia ludności! To nie jakieś „zarazki” spowodowały epidemię tylko trucizny zawarte w wodzie pitnej.

 

Zatrucie z jednej dzielnicy przenosiło się do innych dzielnic wraz z zatrutymi wodami podskórnymi które łączyły poszczególne studnie!

Kiedy „epidemie” mijały? Gdy zniknęła przyczyna, czyli źródło zatrucia wód podskórnych. Jakaś garbarnia przestawały zrzucać „na glebę” trucizny gdyż wszyscy pracownicy zmarli z zatrucia które sami spowodowali, zaś wody podskórne oczyściły się w wyniku naturalnych procesów fizyko chemicznych!

Czy są jakieś dowody na przedstawioną hipotezę?

Są i to dowody  niezbite!!

Epidemie zniknęły bezpowrotnie z miast całego świat natychmiast po zbudowani w nich kanalizacji i wodociągów dostarczających mieszkańcom czystej wody pitnej!

Bajdurzenia części „naukowców” jakoby zniknięcie epidemii było zasługą powszechnych szczepień są ordynarnym kłamstwem, gdyż zanik epidemii nastąpił dużo wcześniej niż upowszechniły się „szczepionki”.

Współczesna medycyna bazująca na teorii zarazków Pasteura, to wołający o pomstę do nieba zabobon, (utrzymywany przez koncerny farmaceutyczne, które eksploatując ten zabobon zarabiają ogromne pieniądze) wzmocniony tak zwanym konsensusem medycznym. Na czym polega to następne oszustwo?

Na tym, że jakaś grupa „naukowców” poprzez głosowanie ustala „fakt” medyczny. W taki sposób dla przykładu „przegłosowano” że homoseksualizm nie jest chorobą psychiczną. Wśród głosujących większość stanowili homoseksualiści.

Przez "głosowanie"jakaś grupa samozwańczych autorytetów medycznych "przegłosowała" deficicję śmierci mózgowej", by ustanowić podstawę "prawną" do zabijania ludzi w szpitalach aby pobrać od nich narządy do przeszczepow! Profesor Jan Talar który udowodnił, że nie ma żadnej "śmierci mozgowej" i wybudził ze śpiączki tysiące ludzi których chciano wypatroszy z narządów na przeszczepy ,stał się wrogiem publicznym oficjalnej medycyny w Polsce i na świecie!

 

Jakie czynniki współcześnie powodują masowe zachorowania ludzi? Zatruta chemią żywność, zatrute pyłami i szkodliwymi gazami powietrze, powszechny smog elektromagnetyczny, masowe szczepienia i masowe stosowanie chemicznych leków!!

 

Dochodzenie do prawdy jest bolesnym wyzwaniem, jeśli zostaliśmy w jakimś okresie życia zatruci kłamstwem. Tą uwagę kieruję do tych czytelników którzy za chwilę obrzucą mnie obelgami i określą szurem, płaskoziemcą i foliarzem!

 

Anthony Ivanowitz

12.08.2021r.

Www.pospoliteruszenie.org

 

 



 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Sama logika.
    Jeśli w Naturze istnieją działające ekosystemy, dlaczego organizmy żywe nie mogą być mikroświatem dla innych?
    Samo podstawowe funkcjonowanie układu pokarmowego jest opisane.
    Dlaczego inne układy i całe ciało nie miałyby być siedliskiem małych gości?
    To wyjałowienie na pewno w krótkim czasie zabija organizm.
    Krowa również jest opisana jako ekosystem.
    Powtarzam się lecz dlaczego odebrać to człowiekowi?
  • serio?
    co jest przyczyna np. cholery? zbytnie wygrzanie organizmu?
    czemu sluza antybiotyki?
  • @MacGregor 16:19:58
    cyt:co jest przyczyna np. cholery? zbytnie wygrzanie organizmu?
    czemu sluza antybiotyki?.."
    Poniżej wpis pani profesor Marii Majewskiej pod jednym z moich poprzednich artykułów. Przeczytaj ze zrozumieniem a odpowiesz sobie sam na zadane pytania.


    Szczepienia nie dają żadnej ochrony, gdyż nie mogą tego zdziałać z zasadniczego powodu. Nie można nauczyć "systemu odpornościowego", aby walczył z własnym środowiskiem mikrobiologicznym.
    Drobnoustroje, ich składowe części- enzymy pełnią rolę albo degeneratywną w sensie rozkładu (np guza) albo regeneratywną - tu działają nukleoproteiny odbudowujące komórki i tkanki, które poprzednio uległy atrofii. Tych dwóch -przeciwstawnych procesów, które toczą się w organizmach medycyna NIE ROZRÓŻNIA. I jednakowo traktuje trucicielską chemią organizm w którym przebiega biologiczny proces czy to rozkładu guza czy regeneracji ubytku. Powrót do normotonii czyli zdrowienie jest procesem bolesnym. Tzw. leki, które są sympatykotonikami, hamuja, zmniejszają objawy (gorączkę, ból, obrzmienie, swędzenie)
    Nawet katar jest rodzajem raka w sensie biologicznym. A jest on sygnałem powrotu do normotonii. I nigdy nie będzie lekarstwa na katar, gdyż katar jest procesem regeneracji błony śluzowej. Na każdym opakowaniu "leków" jest informacja, że lek usuwa objawy.Czego ? Powrotu do normotonii=zdrowienia. Nazywanego chorobą.

    Komplet drobnoustrojów potrzebnych do rozkładu niepotrzebnych tkanek (np. płucnej) człowiek posiada w swoim organizmie - najstarsza ewolucyjnie grupa to mykobakterie ( np.prątek gruźlicy). Oczywiście,można przy pomocy antybiotyków zahamować tempo rozkładu tkanki niszcząc prątki antybiotykami. Ale i tak biologiczne procesy, wyewoluowane podczas trwania życia na Ziemi, będą się toczyły. I w końcu, przy intensywnym "leczeniu" pacjent może zejść z łez padołu na "lekooporne zapalenie płuc".
  • @anthony 16:34:15
    W ogóle żyjemy w totalnym kłamstwie, w podstawionej nam rzeczywistości. I to dotyczy wszystkich aspektów naszego jestestwa
    Mam dowody, że wszystko co robimy jest zapisywane w przestrzeni elektromagnetycznej, wpływa to na nasze przyszłe życie i można się "cofnąć w czasie" by zobaczyć z jakiego powodu określone wydarzenia w naszym życiu następują. Niewiarygodne? Zaiste, ale prawdziwe.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930