Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
146 postów 264 komentarze

Myślenie podstawowe

anthony - Tylko prawda jest ciekawa

Lekarz w obronie trutych Polaków

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jedni lekarze masowo trują Polaków szczepionkami, zaś garstka z nich przeciwko temu protestuje

Psychiatra: Szczepienia dzieci i nastolatków są niedopuszczalne

 

https://dorzeczy.pl/opinie/187785/psychiatra-szczepienia-dzieci-i-nastolatkow-sa-niedopuszczalne.html

         Ze świata nadchodzą pierwsze doniesienia o zgonach osób małoletnich po tzw. „zaszczepieniu”. Koncerny farmaceutyczne, które zrzekły się odpowiedzialności i czerpią olbrzymie zyski z tych „szczepionek”, pozwalają sobie na coraz więcej – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl dr Katarzyna Ratkowska, psychiatra.

Dlaczego postanowiła Pani napisać list do władz, w którym apeluje Pani, by nie szczepić osób niepełnoletnich?

Dr Katarzyna Ratkowska: W obliczu eksperymentu, jakim są preparaty genowe podawane przeciw COVID-19, dopuszczone warunkowo czyli awaryjnie, gdzie badania kliniczne na dorosłych są dopiero w trakcie i obserwujemy powikłania ze zgonami włącznie, których częstość jest większa niż oficjalnie podane statystyki, przenoszenie tego eksperymentu na zdrowe dzieci i nastolatków i to już od 3. i 6. miesiąca życia jest niedopuszczalne i niezgodne z polskim prawem.

Ze świata nadchodzą pierwsze doniesienia o zgonach osób małoletnich po tzw. "zaszczepieniu". Koncerny farmaceutyczne, które zrzekły się odpowiedzialności i czerpią olbrzymie zyski z tych "szczepionek", pozwalają sobie na coraz więcej. Już zapowiadają "szczepienia" co 3 miesiące i na coraz gorsze epidemie. Pytanie, skąd o nich wiedzą. Jest to manipulacja, która napędza strach. Do tego dochodzi kłamliwa indoktrynacja, jakoby "szczepionki" były jedynym rozwiązaniem. Tak np. powiedział kilka dni temu Dan Staner, jeden z szefów Moderny. Otóż nie! Nie są nawet głównym rozwiązaniem. Przede wszystkim są nim znane już i skuteczne leki.

Jednak wszelka informacja pochodząca od licznych lekarzy i z niezależnych ośrodków naukowych o skutecznych lekach o działaniu przeciwwirusowym które są stosowane w medycynie od kilkudziesięciu lat, tylko często z innych wskazań, jest konsekwentnie blokowana i zwalczana. Są to: amantadyna, iwermektyna, hydroxychlorochina w skojarzeniu z cynkiem, fluwoksamina, mirtazapina i inne.

Czy szczepienia u dzieci są niebezpieczne? Jeśli tak, to dlaczego?

Dzieci i kobiety w ciąży były dotąd zawsze szczególnie chronione. Dzieci na COVIFD-19 praktycznie objawowo nie chorują, powikłania są sporadyczne, a zgony z powodu COVID-19 oscylują w pobliżu zera. Nie godzi się z dzieci robić tarczy dla dorosłych. Powinno być dokładnie odwrotnie. Według polskiego prawa eksperymenty medyczne można stosować tylko u dzieci CHORYCH i to w bezpośrednim celu ratowania ich zdrowia i życia, zwłaszcza gdy preparat nie został jeszcze przebadany na dorosłych, których trzecia faza badań klinicznych właśnie trwa.

Czy jest to właściwa teza? Część lekarzy, w tym również Pani, stosuje amantadynę w leczeniu COVID-19.

Tak. Pierwszy w leczeniu COVID-19 zastosował amantadynę polski lekarz, specjalista chorób płuc dr Włodzimierz Bodnar, który wcześniej przez 30 lat z powodzeniem leczył nią ciężkie przypadki grypy. Jej potencjał w zastosowaniu w Covid zauważył też prof. Konrad Rejdak, neurolog, doc. Cezary Pakulski, anestezjolog. Stosuje ją wielu lekarzy w Polsce. Zostało nią skutecznie wyleczonych tysiące Polaków, mimo straszenia nas, że jej stosowanie rzekomo jest przestępstwem. A przecież stosowanie leków poza tzw. wskazaniami rejestracyjnymi jest w medycynie powszechne.

Lekarz ma leczyć pacjenta zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą medyczną i doświadczeniem klinicznym, czyli z kontaktu z pacjentami.Warto przypomnieć maksymę: "salus Aegroti suprema lex" (dobro pacjenta jest najwyższym prawem). W "stanie wyższej konieczności", czyli dla ratowania życia i zdrowia człowieka - ustawy niższego rzędu tracą moc.To jest szczególnie ważne w postrzeganiu stanu wojny, jakim można nazwać pandemię.

Amantadyna wbrew opiniom wielu profesorów z rządowej Rady Medycznej nie jest toksycznym lekiem. Już logika wskazuje, że skoro przyjmowano ją miesiącami, a nawet latami przez Pacjentów neurologicznych i psychiatrycznych, którzy często są osobami starszymi, z chorobami współistniejącymi - musi być lekiem bezpiecznym. Nie trzeba się jej bać. Oczywiście musi być dawkowana przez lekarza, ściśle odpowiednio do codziennego stanu klinicznego Pacjenta, pod kontrolą parametrów życiowych, przy prawidłowym nawodnieniu (co najmniej 3 litry na dobę), w razie nadkażenia bakteryjnego - z dodaniem antybiotyków, leków wziewnych i innych potrzebnych środków.

Czy efekty terapii tym lekiem spotkały się z zainteresowaniem Rady Medycznej ?

Niestety nie, mimo że polscy odkrywcy od kwietnia 2020 r. pisali o amantadynie do odpowiednich urzędów, w tym do Ministerstwa Zdrowia. Trudno mi to zrozumieć. Badanie kliniczne amantadyny dla COVID-19 ze wstępnymi wynikami mogłoby być wykonane w ciągu 3-4 tygodni. Decyzja ministra zdrowia została wywalczona z wielkim trudem dopiero w grudniu 2020 r. Mamy świetnie zaprojektowane badanie kliniczne amantadyny w COVID-19 przez prof. Konrada Rejdaka i prof. Adama Barczyka, pulmonologa z Katowic z dr Włodzimierzem Bodnarem w komitecie naukowym. Jest ono randomizowane, z podwójnie ślepą próbą, 200 Pacjentów w 8 ośrodkach w Polsce pod kierownictwem prof. Rejdaka i 500 Pacjentów w 20 ośrodkach. Mimo to, były i są mnożone przeszkody proceduralne, jakbyśmy nie byli w stanie światowej wojny. Piszę o tym w liście.

Co należy zrobić, żeby chronić dzieci?

Zaprzestać eksperymentów na dzieciach w postaci "szczepień", z których nie ma żadnych korzyści, bo nie zapobiegają transmisji wirusa, a stanowią groźne ryzyko powikłań ze zgonami włącznie. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do treści opublikowanego przeze mnie listu.

Poniżej prezentujemy treść listu dr Ratkowskiej.

KOMENTARZE

  • zgony po szczepieniach które nikt nie rejestruje
    A w szpitalu na Szaserów: Zmarło im 27 młodych

    chłopaków ostatnio po szczepionkach.



    JegoMość Rafael Vel Ochman Komentarz w Gloria tv

    12 czerwca o 8:06

    Aktualizacja mojego stanu i nie tylko.

    Okazało się że dostałem małopłytkowości, czyli organizm zaczął niszczyć płytki krwi po podaniu pierwszej dawki Astra Zeneca. Miałem dwa razy przetaczane płytki i wczoraj dostałem steryd po którym podskoczyły do 22 tys. (norma to 150-450tyś.).

    Dowiedziałem się również, że tu na Banacha mają sporo ciężkich przypadków małopłytkowości po szczepieniach, a od znajomego lekarza z Szaserów, że zmarło im 27 młodych chłopaków ostatnio po szczepionkach. Mi póki co płytki nie będą potrzebne bo steryd zadziałał, lecz nie wiadomo czy nie będę musiał go brać do końca życia. Ale kto może niech oddaje płytki krwi bo dziś w dobie szczepień są ich olbrzymie niedobory. Mi uratowały życie. Dziękuję wszystkim za dobre chęci i oddaną krew i serdecznie Was pozdrawiam

    Rafał

    Dowiedziałem się też, że wszystkie szpitale mają obowiązek zgłaszania wszelkich powikłań poszczepiennych, ale w mediach jest absolutna cisza. Jest też dużo zgonów, które w ogóle nie zostały zgłoszone. Tak więc taka sytuacja. Ja drugiej dawki nie przyjmę bo by mnie zabiła. Nawet Pfizera czy innego gówna. Pozdro.

    Paweł Nogal

    Chwała JegoMościowi, że publicznie daje takie świadectwo. Przyjdzie czas rozliczeń tych, którzy takich ludzi wysłali na eksperyment medyczny. Bezprawnie, bezpodstawnie, hipnotycznie!!

    Edit: czytajcie i lajkujcie tam komentarze. To jest pożyteczna robota, skierowana skutecznie do środowisk, które generalnie robią to co im media mówią. No i mamy oświecenie. Teraz pytanie: do kogo ci ludzie mają się zgłosić?
    Zmieniony ( 17.06.2021. )
  • @anthony 13:45:36
    List dr Ratkowskiej w całości tutaj:
    https://dorzeczy.pl/_f//elements/2021-06/Apel-szczepionki.pdf
  • @anthony 13:45:36
    "Zaszczepieńcy" w swoim bezmyślnym zaślepieniu, nie wiedzą, że roznoszą zarazę!
  • Autor
    "Czy szczepienia u dzieci są niebezpieczne? Jeśli tak, to dlaczego?

    Dzieci i kobiety w ciąży były dotąd zawsze szczególnie chronione. Dzieci na COVIFD-19 praktycznie objawowo nie chorują, powikłania są sporadyczne, a zgony z powodu COVID-19 oscylują w pobliżu zera. Nie godzi się z dzieci robić tarczy dla dorosłych. Powinno być dokładnie odwrotnie. Według polskiego prawa eksperymenty medyczne można stosować tylko u dzieci CHORYCH i to w bezpośrednim celu ratowania ich zdrowia i życia, zwłaszcza gdy preparat nie został jeszcze przebadany na dorosłych, których trzecia faza badań klinicznych właśnie trwa".

    "Niegodziwe", w przypadku gdy godność ludzka dzieci Bożych jest jedną z głównych cech człowieczeństwa dojrzałego (ale i życia wspólnotowego, rodzinnego, czy narodowego) ma miano ludobójstwa.

    Dodać też trzeba, że takie potraktowanie dzieci jest wyraźnie niepolskie. Co innego np żydzi, którzy "za Hitlera" chronili swoje elity kosztem społeczeństwa.
    To co widać, to już zdrada nie tylko naszego człowieczeństwa, ale i zdrada naszej tradycji i kultury.
  • @miarka 18:27:26
    Rozmawiałem z młodymi ojcami (robotnicy) mającymi dzieci w szkołach . Kumają sprawę , ale gdy zasugerowałem, by się jednoczyli z innymi rodzicami w celu obrony dzieci, to stwierdzili, że nie mają z kim.
    Z drugiej strony znajome "doktorstwo" i palestra ma już zamówioną kolejkę do szczepienia swoich dzieci. Przyspieszyli, bo z racji zawodu i wykonywanych funkcji mają odpowiednie "chody". Znaczy im więcej godzin spędzonych w szkole, tym większy beton w głowach. Tzw. elity same się wybiją w pierwszej kolejności.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031