Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
180 postów 332 komentarze

Myślenie podstawowe

anthony - Tylko prawda jest ciekawa

Rosyjska ruletka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szczepionkowa rosyjska ruletka


 

 

 

Rosyjska ruletka – gra hazardowa, polegająca na przyłożeniu lufy rewolweru do własnej głowy i naciskaniu spustu broni po wcześniejszym załadowaniu rewolweru jedną kulą i zakręceniu obrotowym bębnem. Gra powstała w armii carskiej i była ulubioną zabawą rosyjskich oficerów, wcześniej zamroczonych alkoholem w jakieś pijatyce.

Prawdopodobieństwo śmierci w tej „zabawie” było wysokie, w armii carskiej używano rewolwerów Nagant wz.1895, którego magazynek mieścił 6 naboi.

Gdyśmy współcześnie zaproponowali jakiemuś człowiekowi zabawę w rosyjską ruletkę, to w najlepszym wypadku wyśmiał by nas, zaś w najgorszym obił by nam mordę i powiadomił policję!

Gdy jednak rząd warszawski (i rządy wielu innych państw) proponują zabawę w rosyjską ruletkę milionom ludzi, nikogo to nie gorszy i co najdziwniejsze znajdują się chętni, by przyłożyć sobie lufę rewolweru do skroni i nacisnąć spust, w nadziei, że być może się uda!

Współczesna odmiana rosyjskiej ruletki polega na zamianie rewolweru na strzykawkę lekarską, zaś kuli rewolwerowej na dawkę „szczepionki”.

Po raz pierwszy w historii szczepionkową odmianę rosyjskiej ruletki zastosowano na skalę masową w roku 2009 w Szwecji. Wówczas to otumanione propagandą społeczeństwo poddało się masowym szczepieniom na świńską grypę (zaszczepiło się ok. 60% populacji) w wyniku czego kilkanaście tysięcy ludzi zostało dozgonnymi kalekami, ofiarami powikłań poszczepiennych! Czy oprócz ofiar zabawy w szczepionkową rosyjską ruletkę, Szwedzi uzyskali też jakieś korzyści zdrowotne?

Śmiertelność z powodu świńskiej grypy była w Szwecji na takim samym poziomie jak w państwach gdzie żadnych szczepień nie było (Polska) , bądź gdzie zaszczepiło się kilka procent populacji! (Niemcy) (więcej na ten temat tutaj: ( http://pospoliteruszenie.org/Szwedzkie%20ostrzezenie.html )

Czyli skutek szczepionkowej rosyjskiej ruletki w Szwecji był taki sam jak klasycznej zabawy carskich oficerów w Rosji: SAME OFIARY i ŻADNYCH KORZYŚCI!!

Dlaczego rosyjska ruletka w wydaniu szczepionkowym miałaby przynieść inne efekty współcześnie, niż to miało miejsce w roku 2009 w Szwecji??

Organizatorzy tej „zabawy” są ci sami i wtedy i obecnie, (te same firmy i te same osoby), „szczepionki” są tej samej klasy (i wtedy i obecnie nie przebadane i zrobione „na kolanie” w kilka miesięcy), metody zachęcania ludzi do gry w rosyjską ruletkę- takie same (bazujące na wywołaniu strachu poprzez media) . Słowem: dosłowna powtórka z rozrywki, której celem jest jest skłonienie milionów ludzi do przyłączenia się do gry w rosyjską ruletkę, w której będą same tylko ofiary i żadnych korzyści dla uczestników „zabawy”. (więcej tutaj: http://pospoliteruszenie.org/Jakim%20trzeba%20byc%20durniem.html )

Drogi Rodaku który już nie możesz się doczekać „wyszczepienia”, uświadom sobie, że przykładasz sobie do skroni nabity jednym nabojem rewolwer i naciskasz na spust. Być może ci się uda i nie zostaniesz okaleczony powikłaniami poszczepiennymi, ale możesz też skończyć jakGregory Michael, 56-letni lekarz z Florydy który zmarł kilkanaście dni po przyjęciu szczepionki na COVID-19.

( https://nczas.com/2021/01/08/poruszajacy-wpis-zony-zmarlego-medyka-zmarl-z-powodu-silnej-reakcji-na-szczepionke-przeciwko-covid/ )

Czy warto ryzykować własnym zdrowiem i życiem, po to aby nie uzyskać żadnej ochrony przed grypą sezonową (nazwaną covid-19), która z reguły ma lekki przebieg i nie wymaga leczenia?

Zrozum Polaku, że sutenerzy szczepionkowi wciskają ci do ręki rewolwer nabity jednym nabojem licząc na to, że z głupoty przyłączysz się do zabawy w rosyjską ruletkę!

To niebezpieczna zabawa, jeśli się do niej przyłączysz może być ona ostatnią w twoim życiu!

 

Anthony Ivanowitz

08.01.2021r.

Www.pospoliteruszenie.org

KOMENTARZE

  • ***
    A teraz podaj dwie konkretne informacje:

    1. Ile osób zaszczepiono przeciwko COVID-19 do dzisiaj.
    2. Ile osób zmarło z powodu podania tej szczepionki.
  • @Yarpen Zirgin 14:22:29
    "2. Ile osób zmarło z powodu podania tej szczepionki."

    Jakiekolwiek dane w związku z obecną pseudo pandemią nie są wiarygodne z uwagi na fałszywą propagandę.

    Jedno, czego można być pewnym to to, że śmiertelność z powodu podania szczepionki jest zerowa jedynie wśród osób, które się nie zaszczepiły.

    Reszta to są tylko teorie lub dane mniej lub bardziej prawdziwe.
  • @rumpelsiltskin 14:31:06
    To podaj wiarygodne dane tak na temat liczby osób zaszczepionych, jak i liczby zgonów na skutek powikłań po szczepieniu. Bez tego wszelkie tezy, że to szczepienie jest jak "rosyjska ruletka" to pic na wodę i fotomontaż.
  • @Yarpen Zirgin 16:20:11
    Pierwsze powikłania po szczepieniach na świńską grypę w Szwecji (rok 2009) pojawiły się po 3 miesiącach od momentu szczepień.
    Były to narkolepsje u dzieci (więcej tutaj: http://pospoliteruszenie.org/Szwedzkie%20ostrzezenie.html ) )
    Nowe przypadki narkolepsji w Szwecji pojawiają się do dnia dzisiejszego, choć od szczepień minęło 11 lat!
    Szczepienia w Polsce i na świecie właśnie się odbywają, o tym czy dają one jakieś powikłania będzie można coś powiedzieć za kilka miesięcy, albo i lat!
    Jednak już po kilkunastu dniach od szczepień mamy na świecie kilkanaście zgonów i tysiące innych powikłań poszczepiennych.
    Dalej może być już tylko gorzej, co pokazały doświadczenia Szwecji z roku 2009.
    Jeśli nawet szczepionki byłyby w 100% bezpieczne, to po co je stosować w przypadku choroby od dawna znanej (grypa sezonowa), którą wiemy jak leczyć!
    Po co, skoro jej skuteczność jest problematyczna??
  • @Yarpen Zirgin 16:20:11
    "To podaj wiarygodne dane tak na temat liczby osób zaszczepionych, jak i liczby zgonów na skutek powikłań po szczepieniu."

    Niech to podają zwolennicy szczepień, ja natomiast wiem, że żeby mieć absolutną pewność, że szczepienia mi nie zaszkodzą, po prostu nie szczepię się. I to doradzam wszystkim, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości z tym związane.

    Szczepienia obowiązkowe są naruszeniem wprost najważniejszej zasady lekarskiej - "primum non nocere". Każdy lekarz, który optuje za szczepieniami obowiązkowymi, lekarzem już de facto, ale i de iure, nie jest.
  • @anthony 17:30:29
    Prosiłem o dane dla szczepień przeciwko COVID-19. Masz takie?



    Aha... COVID-19 jest wywolywana przez wirus SARS-CoV-2, a nie Influenzavirus A, B lub C, więc nie powtarzaj bzdur, że to "grypa sezonowa", bo takie teksty kupią jedynie zaślepieni fanatycy, a nie ja.
  • @Yarpen Zirgin 17:35:19
    Idź się kolego zaszczep i będziemy mieli z tobą spokój!
  • @rumpelsiltskin 17:34:31
    Chyba Ci się coś pomerdało. Skoro twierdzisz, że te szczepienia są szkodliwe i niebezpieczne, to TWOIM obowiązkiem jest podanie stosownych danych, które potwierdzą prawdziwość takiej tezy.
  • @anthony 17:39:39
    Dzięki. Właśnie pokazałeś, że nie masz ŻADNYCH danych, którymi mógłbyś potwierdzić swoje tezy na temat rzekomej szkodliwości szczepionki przeciwko COVID-19, a cały Twój tekst to jedno wielkie plecenie bzdur na podstawie teorii spiskowych. :D
  • @Yarpen Zirgin 17:42:01
    "Skoro twierdzisz, że te szczepienia są szkodliwe"

    Masz ogromne kłopoty z myśleniem. Ja twierdzę, że brak szczepień jest całkowicie nieszkodliwy. Czaisz różnicę?

    Jeżeli chcesz uniknąć ryzyka związanego ze szczepieniem, nie szczep się w ogóle.

    Czy to aż tak trudno zrozumieć?

    A jeżeli lubisz ryzyko i rosyjską ruletkę, to się szprycuj szczepionkami. Proste?
  • @rumpelsiltskin 17:51:58
    Rozumiem, że wolisz ryzyko związane z zakażeniem się chorobą, która zabija średnio 1 na 45 chorych, niż przyjęcie szczepionki, w przypadku której odnotowano w RP jedynie 18 przypadków powikłań na ponad 180 tys zaszczepionych?
  • @Yarpen Zirgin 18:01:07
    "wolisz ryzyko związane z zakażeniem się chorobą,"

    No widzisz, już mamy 18 przypadków powikłań na 180 tys. zaszczepionych.

    Informuję cię, że ci, którzy się nie szczepili, w ogóle nie mają powikłań poszczepiennych, czyli 0 (zero) przypadków na pozostałych 38 milionów Polaków (100% zdrowych, 0% szkodliwości).

    Ty się tak boisz choroby, że gotów jesteś zaryzykować własnym zdrowiem, żeby przed nią uciec. Ja natomiast nie mam tego typu inklinacji.

    Jak widzisz, ludzie są różni. Jeżeli ktoś sam sobie chce nabić guza, to jego wola...
  • @rumpelsiltskin 18:14:16
    I właśnie widzę, że wolisz nie tylko nabić guza sobie, ale i innym. Zastanawiam się jak trzeba być zaślepionym, aby nie dostrzegać różnicy między 1 zgonem na każde 45 przypadków zachorowań i ZEREM zgonów na wszystkich zaszczepionych w Polsce. Strach przed szczepieniem jest u Ciebie tak wielki, że przeważa nad strachem przed zakażeniem COVID-19?


    Aha... Zapomniałeś poinformować o ponad 30 tysiącach zmarłych z powodu COVID-19 na 1,39 mln zakażonych. Niewygodna informacja, że pomijasz ją milczeniem?
  • @Yarpen Zirgin 18:28:54
    " Zastanawiam się jak trzeba być zaślepionym, aby nie dostrzegać różnicy między 1 zgonem na każde 45 przypadków zachorowań i ZEREM zgonów na wszystkich zaszczepionych w Polsce."

    Raczej 1 na 25?
  • @Pedant 18:38:59
    Liczba zachorowań w RP to obecnie 1365645, a zgonów było 30574. Nie wiem jak u ciebie, ale w wyniku dzielenia liczby przypadków przez liczbę zmarłych wychodzi mi 44,66, a nie 25.
  • "Szczepionkowa rosyjska ruletka"
    --------------
    Światowe dziecko diabła - nie byłoby tym - kim jest - gdyby dawało ludziom jakikolwiek wybór, jakąkolwiek szansę. Otóż nie zapominajmy o świrusowych restrykcjach w gospodarce - i co się nimi chce osiągnąć.
    Wniosek?
    Natomiast szczepienia - choćby nawet to było placebo - mają usprawiedliwić/przygotować grunt pod przyszły terror, który jest niezbędny w pierwszej fazie wprowadzania komunizmu globalnego. Jeżeli dzieci diabła nie wezmą się za łby w swoim gronie - co do taktyki tego przedsięwzięcia - to będzie jak wyżej. Oczywiście nie wykluczam, że jest wszczepiane ludziom nie placebo a jakieś wyrafinowane, szatańskie g*wno.
  • @demonkracja 18:50:47
    A w domu wszyscy zdrowi?
  • @Yarpen Zirgin 18:45:56
    "Nie wiem jak u ciebie, ale w wyniku dzielenia liczby przypadków przez liczbę zmarłych wychodzi mi 44,66, a nie 25."

    Widać tak jest.
  • @Yarpen Zirgin 18:28:54
    "Zapomniałeś poinformować o ponad 30 tysiącach zmarłych z powodu COVID-19 na 1,39 mln zakażonych."

    No właśnie, ciągle posługujesz się statystykami, a nie argumentami.

    A jak wiadomo:

    "Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki." [Mark Twain]
    lub

    "Statystyka: jedyna nauka, która pozwala różnym ekspertom wyciągnąć różne wnioski na podstawie tych samych liczb." [Evan Esar]

    Lubisz hazard. Zresztą, to też "dyscyplina" oparta na statystyce.
  • @Pedant 19:11:19
    To może powinieneś potrenować dzielenie za pomocą tzw. słupków? Ew. kupić sobie kalkulator.
  • @rumpelsiltskin 19:14:31
    Jeżeli wskazane przeze mnie liczby są błędne, to podaj właściwe, oczywiście wraz ze źródłami. Jeżeli zaś nie, to daruj sobie próby ich dyskredytacji takimi hasłami, jak zaprezentowałeś.
  • @Yarpen Zirgin 19:21:49
    "Jeżeli wskazane przeze mnie liczby są błędne, to podaj właściwe"

    Jeżeli ktoś podaje liczby, to podaje też ich źródło, a najlepiej kompletne sprawozdanie z badania, które ową statystykę zawiera.

    Z takiego opisu można się dowiedzieć, jaka była metodologia badań, a od tego przecież wprost zależy wynik. Jeżeli znamy wynik, a nie znamy metodologii badań, to nie wiemy niczego.

    No i właśnie ciągle opierasz się na niczym. Rzucasz liczbami, które nic nie znaczą.

    A jakie są fakty? Szczepionka nie wiadomo, czy komuś pomogła lub pomoże, ale już wiadomo, że zaszkodziła. Tyle w obecnej chwili wiadomo na pewno.
  • @rumpelsiltskin 19:29:09
    A jakie są fakty? Szczepionka nie wiadomo, czy komuś pomogła lub pomoże, ale już wiadomo, że zaszkodziła. Tyle w obecnej chwili wiadomo na pewno..."

    Jestem pod wrażeniem precyzji Twojego argumentowania, żebym to ja tak potrafił!
    Gratuluję, w szermierce na argumenty niewielu miałoby z Tobą jakieś szanse!
  • @anthony 19:55:30
    "Jestem pod wrażeniem ..."

    To nic takiego, tylko doświadczenie. Po jakimś czasie, gdy się to "trenuje" (forumowe dyskusje), nabiera się wprawy.
  • @Yarpen Zirgin 19:21:05
    "To może powinieneś potrenować dzielenie za pomocą tzw. słupków? Ew. kupić sobie kalkulator."

    Dziękuję za radę. Cytowałem z pamięci na podstawie danych sprzed miesięcy, dzieląc przez liczbę tych co wyzdrowieli, nie tych co zachorowali.

    Sprawdziłem najnowsze dane (nie ograniczone do Polski):
    Zachorowania - 88.2M
    wyzdrowienia - 49.2M
    śmierci - 1.9M

    https://www.google.com/search?q=covid+mortality+rate&ie=utf-8&oe=utf-8

    Nie ma potrzeby się spierać. Możemy ustalać fakty wspólnie.
  • AUTOR
    Rosyjska ruletka? Czy ja wiem, czy to dobre porównanie.

    Strzelający sobie w łeb wiedział, że może zginąć jak nie będzie miał szczęścia a poza tym ta nonszalancja wobec prawdopodobieństwa śmierci, była aktem odwagi uwikłanej głupotą.
    To taki rodzaj bohaterstwa, historycznie bardzo nam bliski
    gdzie przelewaliśmy krew w cudzej sprawie.

    Ustawiający się w kolejkach do szczepienia to antypody, to
    zupełnie inni ludzie, to ludzie, których psychiczny terror w czystej, diabolicznej postaci, zepchnął na mieliznę życia, jaka jest wola przetrwania.

    Myślę, że POCAŁUNEK ALMANZORA, byłby bardziej adekwatny jako
    metafora do tej sytuacji.

    Tu nikt nie ucieknie przed wirusem niepokoju w skutk zaszczepienia się,
    gdy pojawią się jakiekolwiek symptomy niedomagania organizmu
    a umysł je zracjonalizuje, uwzględniając informacje o jakichkolwiek
    powikłaniach poszczepiennych, które gdzieś z pewnością wystąpią.
    Błędne koła, to pożeracze witalnej energii a gdy jej zabraknie
    wchodzimy w świat depresji, która dosłownie rozpieprza układ
    immunologiczny.
    Czy wtedy mRNA zaszaleje rzucając wszystkie siły do walki z covidem,
    поживём – увидим, ale jakoś tak głupio byłoby umierać na katar.
  • dla odważnych dziennikarzy
    Dziś 08.01.2021 prasa podaje o śmierci 3 pielęgniarek w Bydgoszczy, 1 w Toruniu.
    Przykre wiadomości. Wg. mediów zmarły na covid. Ale szczepimy grupę "zero". Kto odważny sprawdzi czy np. te nieszczęśliwe Kobiety bytły szczepione.
  • Autor
    Porównanie z rosyjska ruletką znakomite.
    Stan jaki mamy, to pierwsi z grupy kilku oficerów w okopie sobie strzelili w głowy i przeżyli
    Z dyskusji zauważyłem, że to pozwala Yerpen Zirginowi wnioskować iż "szczepionki" są bezpieczne. (18 poszkodowanych na 38 milionów to jeszcze nie dużo).
    Gorzej, że jak 6-cio strzałowy pistolet zatoczy kółko to będzie ponad 6 milionów ofiar (też statystycznie, i jeszcze przynajmniej 6 milionów ich dzieci się nie narodzi oraz jeszcze kilka milionów emerytów, rencistów i korzystających z pomocy socjalnej szybko umrze be nie będzie miał kto na nich pracować. A podobno ma być za parę tygodni druga tura. A więc wynik trzeba przemnożyć razy 2. Nawet bez liczenia widać, że jak za pół roku trzeba będzie powtórzyć, to już Polaków zabraknie. A trzeba będzie powtarzać, bo ta technika "profilaktyki" nie rokuje odporności).
    Teraz zachęca wszystkich do udziału w grze.
    Pewnie chce się "zaszczepić", tylko szuka towarzystwa żeby nie wyszło ze jest skończonym kretynem.
  • @miarka 23:27:29
    Dodam jeszcze że problemem jest też że "zaszczepieni" mogą już nie móc mieć dzieci. W przypadku tej "szczepionki" tego nie badano, a fachowcy widzą zagrożenie.
    Już z tego tylko powodu "wyszczepianie" powinno być natychmiast przerwane.
  • @Andrzej Obserwator 21:53:02
    Cyt:
    Tu nikt nie ucieknie przed wirusem niepokoju w skutek zaszczepienia się,
    gdy pojawią się jakiekolwiek symptomy niedomagania organizmu
    a umysł je zracjonalizuje, uwzględniając informacje o jakichkolwiek
    powikłaniach poszczepiennych, które gdzieś z pewnością wystąpią.
    Błędne koła, to pożeracze witalnej energii a gdy jej zabraknie
    wchodzimy w świat depresji, która dosłownie rozpieprza układ
    immunologiczny..."

    Bardzo trafne i cenne spostrzeżenie!
    Ludzie zaszczepieni nie zaznają spokoju do końca życia. Każde niedomaganie zdrowotne będą interpretować jaki skutek uboczny szczepionki! To jak Piszesz "pożre ich energię witalną"
    Bardzo cenny wpis! Dzięki!
  • @rumpelsiltskin 19:29:09
    Liczby.. statystyki.. to wszystko nic nie warte. Liczą się fakty, nie te medialne, a faktyczne. Te są druzgocące dla obowiązującej narracji.
    Cały problem statystyk polega na podstawianiu fałszywych danych.
    Pierwsza dana to ilość zakażonych. Co jest kłamstwem, bo jest to tylko liczba wykonanych pozytywnych testów, które nie służą do wykrywania tego wirusa. Fałszywy test zakłamuje statystykę.
    Kolejna liczba, którą nas epatują, to liczba zgonów. Znam z bliskiego otoczenia kilka historii śmierci na nieleczone choroby, gdzie przyczynę zgonu wpisano covid. W statystykach chorób i zgonów, grypa sezonowa i zapalenie płuc przestały istnieć, zastąpione tylko jedną chorobą! Zwiększona śmiertelność jest spowodowana nie leczeniem ludzi.. zawały, udary, rak nie leczone zbierają swe żniwo - jest to jawne ludobójstwo.
    Można zaobserwować bezprecedensowy schemat manipulacji danymi wejściowymi do statystyk. Niezaszczepiony staruszek zawsze umiera na covid, ale zaszczepiony nigdy nie zejdzie w statystykach na powikłania poszczepienne. Tyle w temacie statystyki, którą zadaniowane trolle szermują.
  • @Yarpen Zirgin 14:22:29
    W Izraelu juz ponad 1 milion..cos ok 15%... niezly wynik... Pewnie wkrotce bedzie 6 milionow. Trzymam kciuki.
  • @Yarpen Zirgin 17:35:19
    "
    Aha... COVID-19 jest wywolywana przez wirus SARS-CoV-2"

    Nie można się szczepić przeciwko czemuś czego nie znamy.

    WIRUS SARS-COV-2 DO TEJ PORY NIE ZOSTAŁ WYODRĘBNIONY WIĘC DO TEJ PORY POZOSTAJE WIRUSEM NIEZNANYM I NIE ZBADANYM.
  • @Yarpen Zirgin 17:35:19
    "takie teksty kupią jedynie zaślepieni fanatycy, a nie ja."
    Ale ty należysz do zaślepionych fanatyków. Napisz do Kenora, czy jak mu tam, to ci ulży, a nie będziesz się tu wysmętniać.
  • ile osób zmarło na covid
    Na Covid-19 zmarło w Polsce… 5 416 osób, to jest ok 1,12% w ogólnej liczbie zgonów. Co i tak jest liczbą mocno zaniżoną z powodu masowego fałszowania statystyk!

    Codziennie jesteśmy bombardowani informacjami o setkach zgonów z powodu Covid-19. Jest to manipulacja służąca napędzaniu psychozy. Jak zatem wygląda rzeczywistość? Oto wyliczenie, które zrobił jeden z internautów na podstawie oficjalnych danych: 479 728 – liczba zgonów w Polsce w 2020 roku; 23 540 – zgony osób ze stwierdzonym zakażeniem SARS-COV-2 przy wystąpieniu chorób współistniejących; 5 416 – zgony z powodu COVID-19; 47 005 – wzrost zgonów z innych powodów niż dwa powyższe w odniesieniu do średniej z lat 2016-2019.
    Ministerstwo Zdrowia podaje informacje o zgonach rozdzielając je na „z powodu COVID-19” oraz „z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami”. Media tego nie robią, więc podają informację zmanipulowaną. Czym jest współistnienie Covid-19? To po prostu pozytywny wynik niewiarygodnego testu PCR.

    – Obserwując chorych widzę, że ok. 20-30% z nich tak naprawdę choruje na Covid, czyli postać płucną przebiegającą z mniejszą lub bardziej zaawansowana niewydolnością oddechową, a znakomita większość chorych w oddziale, chorych hospitalizowanych w najcięższym stanie, to są chorzy, którzy mają inne problemy, inne dolegliwości, często poważne. Natomiast przy okazji mają dodatni wynik testu na obecność RNA wirusa w wymazie z nosogardzieli. Nie można w ogóle powiedzieć o nich, że oni są, nawet nie można powiedzieć, że są zakażeni, nie można powiedzieć, że zakażają i nie można powiedzieć, że mają Covid – wyjaśnił Paweł Basiukiewicz, lekarz kierujący oddziałem covidowym.
    Tak wygląda „najbardziej zabójcza pandemia” od 100 lat. Wirus zabił 5 416 osób w 38 milionowym kraju. Psychozę nakręca się przypisując koronawirusa do ciężkich schorzeń, których nie leczy się, tylko wysyła pacjentów na oddział zakaźny. Oni nie umierają na Covid. Umierają z powodu innych chorób, których leczenie zablokował pozytywny wynik testu. Co więcej, covidocentryczna służba zdrowia odcięła społeczeństwo od planowej diagnostyki i zabiegów. Do tego część pacjentów zwyczajnie boi się pójść do lekarza. Procedury nie pozwalają także na udzielanie natychmiastowej pomocy w sytuacjach zagrożenia życia. Efektem jest gigantyczny wzrost zgonów niecovidowych. Chorzy, którzy w normalnych warunkach otrzymaliby pomoc medyczną, zostali jej pozbawieni. A więc umierają. Jak w czasach sprzed powstania nowoczesnej służby zdrowia: kto ma żyć, ten przeżyje, a kto ma umrzeć, ten umrze. Oto system stworzony przez ministra Niedzielskiego i premiera Morawieckiego.

    Oczywiście obrońcy rządu już uruchomili narrację, że te 47 tys. dodatkowych zgonów to „ukryty Covid”. Gdyby tak było, „ukryty Covid” powinien przede wszystkim szaleć w Szwecji, która nie wprowadziła lockdownu i nie nakazuje DDM. Co zatem dzieje się w Szwecji? Nic się nie dzieje. Liczba zgonów nie odbiega od średniej za poprzednie lata.
    Wniosek jest oczywisty: to nie wirus jest masowym mordercą, tylko procedury wdrożone przez władzę straszącą społeczeństwo największą pandemią od stu lat.

    https://wprawo.pl/na-covid-19-zmarlo-w-polsce-5-416-osob-ogromny-wzrost-liczby-zgonow-niecovidowych/
  • @anthony 14:01:35
    "...Oni nie umierają na Covid. Umierają z powodu innych chorób, których leczenie zablokował pozytywny wynik testu. Co więcej, covidocentryczna służba zdrowia odcięła społeczeństwo od planowej diagnostyki i zabiegów. Do tego część pacjentów zwyczajnie boi się pójść do lekarza. Procedury nie pozwalają także na udzielanie natychmiastowej pomocy w sytuacjach zagrożenia życia. Efektem jest gigantyczny wzrost zgonów niecovidowych. Chorzy, którzy w normalnych warunkach otrzymaliby pomoc medyczną, zostali jej pozbawieni...."

    Niestety, dokładnie tak jest a "poprawne politycznie" portale internetowe już zaczynają organizować nagonkę na seniorów, że niby "nie chcą się szczepić i dlatego korkują służbę zdrowia blokując dostęp innym potrzebującym..." Coś dziwnego dzieje się ze szczepieniami. Druga dawka dla zaszczepionych ma być dopiero po 3 miesiącach, zakończenie szczepień dopiero w 2022 r. No i już bąkają o przedłużeniu kwarantanny narodowej i "pracują" nad uniemożliwieniem odmowy przyjęcia mandatu.
  • @Yarpen Zirgin 19:21:49
    Decyzja sądu POGRZEBIE LOCKDOWN? Kara dla firmy uchylona, gdyż zakaz wprowadzono "bez stanu nadzwyczajnego".. Ta decyzja może wywołać lawinę, która zmiecie z powierzchni ziemi zarządzanie przez rozporządzenia. Sąd w Opolu uchylił karę dla fryzjera, który mimo rządowego zakazu strzygł mężczyznę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w poniedziałek stwierdził, że sanepid niesłusznie ukarał fryzjera karą 10 tys. zł grzywny. Jak uzasadniał, takie sprawy nie mogą być załatwiane przez rozporządzenie. Ponadto rząd nie wprowadził stanu klęski żywiołowej, więc nie może być mowy o ograniczaniu konstytucyjnych praw i wolności. Sąd uchylił postępowanie administracyjne sanepidu w całości. Zasądził także od niego zwrot kosztów postępowania sądowego w wysokości 697 zł. Wyrok nie jest prawomocny. Sąd stwierdził, że w treści rozporządzenia można ustalać tylko pewne kwestie techniczne, a wszelkie ograniczanie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej czy swobód obywatelskich, wynikających z konstytucji powinno być wprowadzane w drodze ustawy, jeśli nie mamy wprowadzonego stanu klęski żywiołowej stwierdził adwokat z kancelarii Walczak Wasielewska Adwokaci Piotr Walczak.

    Podobnych spraw jest całe mnóstwo. Przedsiębiorcy liczą na podobne wyroki, co w Opolu.

    Wyrok na pewno pomoże tym przedsiębiorcom, którzy zaczynają się odwoływać od decyzji sanepidu. Będą się teraz na niego powoływali - podkreśla Walczak. Kary nakładane przez sanepid są na tyle wysokie, że zdecydowana większość przedsiębiorców odwołuje się od nich do sądów dodaje.

    Zwraca też uwagę, że efektem wyroku może być oczekiwane przez wielu masowe nieposłuszeństwo wobec rządu i otwieranie biznesów. Już teraz przeglądając strony internetowe firm oferujących sport czy rozrywkę widzimy delikatne tylko obejście absurdalnych przepisów, co przekłada się na normalne funkcjonowanie firmy. Tzw. narodowa kwarantanna realnie nie jest przestrzegana.

    Wyrok ten jest niebezpieczny pod kątem ochrony przed szerzeniem się pandemii. Przedsiębiorcy będą coraz chętniej, wbrew rozporządzeniom, otwierali swoje hotele, restauracje czy inne biznesy. Będą twierdzili, że odpowiedzialność finansowa ich nie dosięgnie, skoro WSA z Opola stwierdził, że wprowadzane obostrzenia są niezgodne z prawem - mówi adwokat.

    Pojawiają się też coraz mocniejsze głosy nie tylko o otwieraniu gospodarki wbrew życzeniom rządu, ale też o odszkodowaniach ze strony państwa. Pozew zbiorowy już złożyła część branży turystycznej. Indywidualnie zaś walczą o nie hotelarze. Pozwanym jest Skarb Państwa.

    Przedsiębiorcy tłumaczą, że dostosowali się do obostrzeń i zamknęli swoje biznesy, więc domagają się odszkodowania za poniesione straty - podaje money.pl.

    Premier jednak nie pozostaje bezczynny, by nie dopuścić do wypłaty odszkodowań wobec polskich przedsiębiorców. Złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o orzeczenie, że sądy nie mogą decydować o konstytucyjności wprowadzanych przez rząd restrykcji.

    Ma to zamknąć tylko drogę do odszkodowań dochodzonych przez przedsiębiorców z tytułu niezgodnego z prawem ograniczenia możliwości prowadzenia działalności. To, co w tym momencie jest w Trybunale Konstytucyjnym, czyli wniosek złożony przez premiera Mateusza Morawieckiego, dotyczy wyłącznie odszkodowań, nie ma wpływu na decyzje o zwalnianiu przedsiębiorców z płacenia kary do sanepidu - zaznacza adwokat Piotr Walczak.
  • PiS chce odebrać Polakom możliwość ODMOWY PRZYJĘCIA MANDATU? Jest nowy projekt
    Na stronach Sejmu pojawił się poselski projekt nowelizacji Kodeksu postępowania ws. o wykroczenia autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Przewiduje on zniesienie możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego na rzecz możliwości zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu. Projekt uzyskał już numer druku sejmowego. Propozycje zawarte w projekcie odnoszą się do dwóch zasadniczych kwestii: nakładania kar wolnościowych za wykroczenia przez referendarzy sądowych oraz zaskarżania mandatów karnych czytamy w uzasadnieniu. Odnosząc się do kwestii mandatów karnych autorzy projektu podkreślili, że „w konsekwencji proponowanych regulacji, w szczególności przerzucenia ciężaru procesowego zaskarżenia mandatu na ukaranego, należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia do sądu”. Zdaniem pomysłodawców, odciążyłoby to także funkcjonariuszy od składania „dużej liczby wniosków o ukaranie, na rzecz przekazania do sądu materiałów sprawy”. Obecnie, jeśli obywatel odmówi przyjęcia mandatu karnego, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. Jak wskazuje praktyka, przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie stwierdzili autorzy. Jak czytamy w uzasadnieniu, „z tych względów proponuje się przyjęcie założenia, że grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu”. Ukarany, w myśl projektu, mógłby zaskarżyć nałożony mandat karny w ciągu siedmiu dni do sądu rejonowego zarówno co do winy, jak i co do kary. Po wniesieniu odwołania sąd mógłby wstrzymać wykonanie zaskarżonego mandatu lub orzec o jego utrzymaniu. Sąd może w szczególności wymierzyć karę surowszą lub surowszego rodzaju, jak również orzec środek karny. Od wydanego w pierwszej instancji wyroku zapadłego w wyniku rozpoznania odwołania przysługiwałaby apelacja do sądu okręgowego podkreślono. Zmiany miałyby wejść w życie po 14 dniach od ich ogłoszenia. Projekt wpłynął do Sejmu w piątek.

    Źródło: RMF24.pl
  • Tak, rząd dąży do lockdownu za wszelką cenę, a jego zapowiedzi w kwestii tzw. pandemii nie mają żadnej wartości
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16101713481d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    Jakiś czas temu postawiłem tezę, że rząd dąży do lockdownu za wszelką cenę. Biorąc pod uwagę fakt, że wedle listopadowych zapowiedzi samego premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego od ponad dwóch tygodni powinniśmy mieć o kilka stopni niższe restrykcje, a zamiast tego będą przedłużone wyższe, wnioskuję, że miałem niestety rację. Ku przypomnieniu, w listopadzie rząd ogłosił tzw. progi etapów zasad bezpieczeństwa. Do chwili obecnej grafika z nimi znajduje się na oficjalnym profilu Kancelarii Premiera.

    Progi etapów zasad bezpieczeństwa ⬇️ pic.twitter.com/teygbcDbDe

    Kancelaria Premiera (@PremierRP) November 21, 2020
    Wedle deklaracji z ubiegłego miesiąca, 28 grudnia wprowadzono narodową kwarantannę. Jak przekonywał rzecznik rządu Piotr Mueller w TVN24 w listopadzie, „jeżeli nie stanie się nic złego” i „służba zdrowia będzie wydajna”, to „nie powinno być narodowej kwarantanny”.

    Już ta zapowiedź brzmiała dość ciekawie. Wydajność służby zdrowia niemalże co roku staje na skraju załamania od lat, zaś regionalnie nie ma miejsc na przyjmowanie chorych. I było tak lata wcześniej, zanim ktokolwiek usłyszał o SARS-CoV-2.

    Mimo ograniczenia dostępu do służby zdrowia i narracji o nadchodzącej trzeciej fali, realia były inne. Okazało się, że w listopadzie z powodu absurdalnych i niepotrzebnych decyzji rządu wprowadzanych pod pretekstem tzw. pandemii zginęły tysiące ludzi. Większość z nich z powodu braku dostępu do normalnego leczenia, w końcu priorytetem są pacjenci covidowi. Jak dużo roboty z nimi mają lekarze nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, mogliście już zobaczyć TUTAJ.

    Ministerstwo zdrowia nie odpowiedziało mi też na moją prośbę i nie udostępniło danych na temat liczby przeprowadzonych testów oraz liczby pozytywnych wyników, aby sprawdzić, czy aby nie jest tak, że procent wykrywalności jest ten sam i liczba pozytywnych wyników testów na koronawirusa nie jest zależna wprost od liczby testów wykonanych. W końcu gdyby było inaczej, uciszyłoby to niemałą część przeciwników restrykcji.

    Jako, że wiem (albo raczej – przypomniałem sobie), iż na ministerstwo i dobrą wolę zatrudnionych tam za moje i Wasze pieniądze urzędników liczyć nie można, od niedawna więc zbieram i zapisuję oficjalnie podawane każdego dnia przez ministerstwo dane. I tak oto wychodzi, że wedle tychże, połączonych z listopadowymi zapowiedziami premiera i ministra zdrowia, od ponad dwóch tygodni powinniśmy mieć ogólnopolską żółtą strefę, za wyjątkiem pojedynczych powiatów jako strefy czerwone. Wedle zapowiedzi bowiem, jeśli średnia pozytywnych wyników z siedmiu dni wyniesie mniej, niż 9,4 tys., wówczas restrykcje zostają złagodzone.

    Licząc średnie od 21 grudnia, po raz pierwszy poniżej progu żółtej strefy zeszliśmy 26 grudnia. Od tego dnia aż do tej chwili, czyli już dwa tygodnie, wedle listopadowych zapowiedzi powinniśmy znajdować się na poziomie żółtej strefy. Średnia z siedmiu dni nie przekroczyła 9,4 tys. pozytywnych wyników testów dziennie. Przypominam także, że pozytywny wynik na SARS-CoV-2 nie musi oznaczać żadnego ciężkiego przechodzenia choroby, co sam już widziałem, gdyż osoby z mojej rodziny miały pozytywny wynik testu na koronkę. Zamiast tego, 28 grudnia weszła narodowa kwarantanna. Czy to świadczy o wiarygodności rządu? Nie do końca. Ostatnio bowiem rzecznik rządu Piotr Mueller powiedział w Programie Trzecim Polskiego Radia, że nastąpi zapewne „przedłużenie tego etapu odpowiedzialności, który dokładnie był wprowadzony w grudniu”. Tak więc do wcześniejszych uwag należy dodać, że narodowa kwarantanna nie wiadomo kiedy stała się „etapem odpowiedzialności”, czyli – wedle zapowiedzi z listopada – poziomem pośrednim między czerwoną strefą a narodową kwarantanną. I teraz dopiero proszę o zastanowienie się, jak wiarygodne są deklaracje i zapowiedzi rządu a także jak cenne jest branie w ogóle pod uwagę tego, co na konferencjach opowiadają premier i minister zdrowia.

    Co to oznacza? Że rząd się gubi w zeznaniach? To z całą pewnością. Jednak zwrócić uwagę należy na kolejny aspekt. Nad „fazą odpowiedzialności” znajduje się narodowa kwarantanna. Oznacza to, że rząd nie tylko nie chce luzować restrykcji, choć wedle własnych zapowiedzi i własnych danych powinien to zrobić już dwa tygodnie temu. Możemy się spodziewać, że wkrótce pojawią się nowe restrykcje. W końcu te obecne okazują się nie być „narodową kwarantanną”.

    Na koniec chciałbym podać do wiadomości dane dotyczące średniej liczby pozytywnych wyników na SARS-CoV-2 z siedmiu dni od dnia 21 grudnia do dnia wczorajszego. Wszystkie liczby są zaokrąglone do liczby całkowitej w górę: 9546, 9587, 9574, 9740, 9463, 8575 (drugi dzień Świąt), 7872, 7669 (rozpoczęcie narodowej kwarantanny), 7772, 7857, 7898, 8173, 8444, 8739, 8913, 8872, 9043, 8851, 8534.


    Autor: Dominik Cwikła
    Źródło: tvn24.pl / polsatnews.pl / prawy.pl
  • Śmiertelna pandemia zabójczego koronawirusa. Lekarze w szpitalach z nudów nagrywają tańce (WIDEO)
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16099797521d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    W wielu państwach, także w Polsce, poważnie ograniczono dostęp do szpitali zwykłym ludziom cierpiącym na inne dolegliwości, niż Covid-19 na podstawie testu na obecność koronawirusa. Jak się okazuje, śmiertelna pandemia zabójczego koronawirusa wcale nie jest na tyle angażująca dla lekarzy, by nie mogli tańczyć. W sieci pojawiło się nagranie złożone z kilku krótszych materiałów zrobionych przez lekarzy z różnych szpitali covidowych. Nie tylko po raz kolejny widzimy, że nie ma tam wielokrotnie przytaczanych w mediach mętnego nurtu ciał walających się po podłogach. Lekarze mają na tyle dużo nie tylko czasu, ale i energii, że tańczą przećwiczone układy choreograficzne i wrzucają je do sieci. Tymczasem mnóstwo ludzi umiera z powodu braku do normalnej opieki medycznej, zaś m.in. polski rząd podejmuje kroki celem dyskryminacji ludzi, którzy się nie zaszczepią. Jak widać, śmiertelna pandemia zabójczego koronawirusa nie jest tak straszna, jak nadal próbuje przekonywać rząd oraz koncerny.

    Kurwa, żenada.
    Brawa dla "Bohaterów".#WielkaŚmiertelnaPandemia pic.twitter.com/lQcc8oq4i8

    TomaszCK
  • Niemiecki naukowiec oskarża rządzących o BEZSENSOWNĄ i SZKODLIWĄ politykę w sprawie Covid
    Covid jest kolejnym przykładem na niekompetencję rządzących, na to, że podejmują oni irracjonalne działania przynoszące szkodę obywatelom. Albo – co gorsza – na to, że szkodliwe decyzje podejmowane są przez rządzących świadomie i świadczą o tym, że władza jest w rękach ludzi złych i zdeprawowanych, świadomie krzywdzących obywateli i niszczących państwo w interesie globalnych korporacji.
    Swoistym aktem oskarżenia wobec polityków jest wydana nakładem Fundacji Osuchowa publikacja „Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy". Tom pierwszy tej ważnej publikacji zawiera wywiad z profesorem dr. med. Klausem Püschelem, ekspertem w dziedzinie medycyny sądowej, dyrektorem Instytutu Medycyny Sądowej kliniki uniwersyteckiej w Hamburgu, wicedyrektorem Interdyscyplinarnego Centrum Badań nad Uzależnieniami Uniwersytetu w Hamburgu.

    Zdaniem niemieckiego naukowca, który wbrew zaleceniom władz, ale zgodnie ze swoimi obowiązkami służbowymi, robił sekcje zwłok rzekomo zmarłych na Covid w Hamburgu, wszystkie te osoby zmarły z powodu innych chorób, które skrajnie osłabiły ich system immunologiczny – co świadczy, że wirus ten nie zagraża młodym i zdrowym.

    Według niemieckiego naukowca wyniki badań populacji w Santa Clara w USA, które wskazały, że liczba zarażonych jest do 85 razy większa od liczby udokumentowanych przypadków, wskazuje, że śmiertelność na Covid jest taka sama, jak śmiertelność na grypę. Kwarantanna i lockdown, które dotknęły całe społeczeństwo, nie miały więc sensu i żadnych podstaw. Ich skutkiem było doprowadzenie do kryzysu, wpędzenie milionów w nędzę i bezrobocie.

    W związku z tym, że ludzie umierają w wyniku zakażeń wewnątrzszpitalnych (do szpitali trafiają ludzie chorzy z osłabionym układem odpornościowym podatni na zakażenia), niemiecki naukowiec postuluje, by robić wszystko „by trzymać ludzi z dala od szpitali, jeśli mają objawy Covid, chyba że są one bardzo poważne". Jednak w wyniku medialnej paniki lekarze ze strachu kierowali chorych mogących chorować w domu do szpitali.

    W swojej wypowiedzi niemiecki naukowiec zwrócił uwagę, że WHO i wyznawcy pandemii przeszacowali zagrożenie śmiertelnością ze strony Covid – śmiertelność ta okazała się być na poziomie grypy. Wyższa śmiertelność w niektórych grupach wynikała nie z wirusa, ale z innych przyczyn – wyższa śmiertelność wśród włoskich lekarzy wynikała z tego, że Włochy mają najstarszy personel medyczny na świecie.

    Zdaniem niemieckiego naukowca ryzyko zakażenia Covid jest „około 70 razy większe w przypadku osób powyżej 65. roku życia". Co ciekawe, zapewne w wyniku toksycznego genetycznie modyfikowanego i wysoko przetworzonego jedzenia w USA to ryzyko jest niższe tylko 15-krotnie. W konsekwencji osoby poniżej 65. roku życia stanowią od 5% zmarłych według oficjalnych statystyk (w USA 30%). Dodatkowo osoby w wieku powyżej 65 lat bez chorób stanowią w Europie 0,5% zmarłych na Covid, a w USA 1%.

    Warto dodać, że z natury śmiertelność ludzi starszych jest wyższa. Ludzie im są starsi, tym większy odsetek zgonów – co sprawia, że zmarli oficjalnie na Covid i tak by zmarli, bo kolokwialnie mówiąc, przyszła na nich pora.

    Wielokrotnie pisałem o tym, że media przeliczają podstawową sprawę, czyli prawdopodobieństwo zgonu na Covid wobec prawdopodobieństwa zgonu np. w wypadku samochodowym – dopiero takie porównanie z życia wzięte uświadamia ludziom, z jakim zagrożeniem mają do czynienia i czy to zagrożenie uzasadnia rezygnację z normalnego życia. Niemiecki naukowiec wskazał, że w Niemczech osoba poniżej 65. roku życia ma mniejszą szansę umrzeć na Covid, niż zginąć w wypadku samochodowym codziennie dojeżdżając do pracy w czasie 30 minut.

    W opinii niemieckiego naukowca ważne jest też to, że statystyki zgonów na Covid są sztucznie zawyżone – zgon na Covid wbrew faktom przypisuje się osobom zmarłym z innych przyczyn. We Włoszech 99% zmarłych rzekomo na Covid miało inne choroby, które były powodem ich zgonu.

    Niemiecki naukowiec wątpi też w możliwość zrobienia skutecznej szczepionki na Covid. Dotychczas nie udawało się zrobić szczepionki na koronawirusy – wywoływała ona niepożądaną zbyt silną reakcję, a nawet zgon. Możliwe jest też, że istnieje związek między zgonami na Covid a uprzednimi szczepieniami na grypę. Według niemieckiego naukowca są podejrzenia, że „ludzie, którzy przyjęli szczepionkę, przeciwko grypie, byli bardziej podatni na patogeny niegrypowe". Niemiecki naukowiec uważa, że widać było to między innymi we Włoszech – od siebie dodam, że chodzi tu między innymi o to, że w bogatych północnych Włoszech zmarł większy odsetek niż w biednych południowych Włoszech. Wiązać się to miało z tym, że bogate samorządy z północnych Włoch zafundowały emerytom szczepienia na grypę, które osłabiły ich organizmy tak, że stały się podatne na Covid, podczas gdy biedne samorządy z południa nie ufundowały szczepień na grypę emerytom i w konsekwencji nie mieli oni obniżonej odporności po szczepieniu, więc nie byli podatni na Covid.

    Zdaniem niemieckiego naukowca zamykanie szkół w ramach walki z Covid nie miało sensu – dzieci powinny chodzić normalnie do szkół, by nabywać odporność stadną. Grupy ryzyka powinny być chronione tylko przez krótki czas, bo długa izolacja sensu nie ma. Niemiecki naukowiec uważa też, że śledzenie kontaktów społecznych nie ma sensu, bo Covid jest zbyt rozpowszechniony i wszyscy mieliśmy z nim kontakt.



    Jan Bodakowski
  • @anthony
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16103013121d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    biuro fundacji Rockefellera


    Szczepionkowy holokaust Billa Gatesa – akcja szykowana od co najmniej 10 lat w porozumieniu z fundacją Rockefellera? Zauważmy, że mimo braku dostępu do opieki medycznej, nadal wykonuje się szczepienia. WHO zmieniło definicję pandemii przed samym jej ogłoszeniem. Bill Gates wybudował wiele fabryk, w których produkowane są szczepionki. Po co tyle zachodu?
    A jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze i władzę. Czy zatem batalia toczy się również o przymuszanie państw do zakupu szczepionek? Zauważmy też, że Gates podał datę końca pandemii pod warunkiem zakupu szczepionek.

    Tu pojawia się kolejny problem i drugie dno przemysłu szczepionkowego. Sam Bill Gates już 10 lat temu na konferencji TED2010 oficjalnie powiedział, że dzięki nowoczesnym szczepionkom, działaniom w sferze służby zdrowia oraz aborcjom na życzenie zamierza ZAMORDOWAĆ od 680 mln do 1 mld i 20 mln istnień ludzkich.

    Niestety, wiele wskazuje na to, że nie jest on odosobniony w tych planach, a scenariusz, który teraz toczy się w realnej rzeczywistości, został skrupulatnie przewidziany i zaplanowany co najmniej 10 lat temu... W 2010 r. centrum naukowe Fundacji Rockefellerów w biuletynie zatytułowanym „Scenariusze przyszłości Technologii i Rozwoju Międzynarodowego” opublikowało dosłownie scenariusz przyszłości, w którym opisana została już 10 lat temu obecna pandemia.

    W ramach projektu „Lock Step” eksperci fundacji Rockefellerów opisali już następstwa masowej infekcji. Jak można tam przeczytać: „Powstanie świat kontroli państw nad gospodarką i społeczeństwem, który zahamuje innowacyjność i wywoła ostre protesty obywatelskie. Między innymi dlatego, że populacja państw wysokorozwiniętych otrzyma epidemiczne identyfikatory, które umożliwią stały nadzór nad każdym krokiem jednostki w czasie rzeczywistym. Niezadowolony będzie również biznes, nadmiar bowiem państwowych regulacji stłumi aktywność przedsiębiorców”.

    Wirus ich zdaniem ma zabić około 8 mln ludzi, a w 2025 roku ma wybuchnąć światowa rebelia, która zmiecie państwa narodowe i odda władzę globalistom, by ci zarządzali całą ludzkością.

    Już 10 lat temu „przewidzieli”, że w Stanach Zjednoczonych wirus i złe (ich zdaniem) procedury przyczynią się do rozlania epidemii, bo polityka państwa będzie jedynie ostrzegać obywateli. „Przewidzieli” też, że w Chinach dzięki policyjnej kontroli i bardzo ostrej oraz rygorystycznej kwarantannie uda się szybko pokonać pandemię.

    Warto też zauważyć pewną korelację – Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która już w 2010 roku została oskarżona o bezpodstawne ogłoszenie pandemii celem sprzedaży szczepionek, finansowana jest bardzo hojnie m.in. przez Fundację Billa i Melindy Gatesów, fundację Rockefellera oraz rząd Chińskiej Republiki Ludowej. Gates domaga się przymusowych szczepień, fundację Rockefellera już która 10 lat temu zaplanowała, czy też „przewidziała” pandemię wraz z jej skutkami, a z Wuhan Chinach pochodzi Covid-19. Wcześniej pracowano nad nim w USA.

    WHO jest finansowane poprzez składki państw członkowskich oraz dotacje z ok. 80 organizacji pozarządowych oraz organizacje z zakresu przemysłu farmaceutycznego. Do tego dochodzą również dotacje z różnych organizacji, takich jak Fundacja Billa i Melindy Gatesów, czy Fundacja Rockefellera.

    Dobrowolne datki na rzecz WHO pochodzące od lokalnych i państwowych rządów, fundacji i organizacji pozarządowych, innych organizacji ONZ i sektora prywatnego mogą nawet przekraczać sumę składek ze 193 państw członkowskich!

    Czy zatem nie jest uzasadniona obawa, że ten kto wnosi największy wkład, ma też największy wpływ na politykę WHO, ogłaszanie pandemii i uzasadnienie potrzeby produkcji i zakupu szczepionek? Czy zatem można wywnioskować, że WHO pod naciskiem fundacji Gatesa i Rockefellera realizuje założenia tych organizacji nakreślone w dokumencie opracowanym przez ekspertów fundacji Rockefellerów jako wynik prac nad projektem „Lock Step”?

    Autor: Paulina Matysiak
    Źródło: strefawolnejprasy.pl (Fragment książki pt. "Igrzyska śmierci III")
  • @Yarpen Zirgin 18:28:54
    Sąd nie ma wątpliwości. Rządowy nakaz noszenia maseczek jest BEZPRAWNY!                                                                                      

                                                                                                    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16102777321d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg                                                            
                                                                                         
    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie udostępnił uzacnienie wyroku, jaki zapadł w listopadzie w sprawie mężczyzny ukaranego za niezasłanianie ust i nosa. Sąd stwierdził, że powszechny nakaz noszenia maseczek jest niezgodny z Konstytucją. To już kolejny wyrok podważający legalność rządowych nakazów.
    Warszawski sąd orzekł, że – zgodnie z ustawą o zwalczaniu chorób zakaźnych – władze mogą nałożyć nakaz określonego zachowania (w tym przypadku zasłaniania ust i nosa) tylko na osoby chore i podejrzane o zachorowanie – a nie na ogół społeczeństwa. Wcześniej opolski WSA stwierdził, że niezgodne z Konstytucją było też zamrożenie działalności gospodarczej.

    W ocenie Sądu, doszło (…) do naruszenia art. 92 ust. 1 Konstytucji RP albowiem rozporządzenie wykonawcze wykraczało w tej części poza granice delegacji ustawowej, ponieważ nie może jej uzupełniać, rozbudowywać ani modyfikować (...). Należy zatem stwierdzić, że skoro zdarzenie faktyczne będące podstawą nałożenia na skarżącego obowiązku zakrywania nosa i ust miało miejsce [...] kwietnia 2020 r., tj. w trakcie obowiązywania rozporządzenia RM z 19 kwietnia 2020 r., które jak wyżej wskazano zostało wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej, to tym samym tenże obowiązek został nałożony bez podstawy prawnej. W konsekwencji nałożenie sankcji administracyjnej (kary pieniężnej) zawartej w przepisie art. 48a ust. 1 pkt 5 ustawy za naruszenie obowiązku zakrywania nosa i ust (art. 46b pkt 4 ustawy), należy uznać za niezgodne z prawem – czytamy w uzasadnieniu wyroku warszawskiego WSA.

    W rezultacie sąd uchylił nałożoną w maju przez sanepid na mężczyznę grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Poszkodowany został bowiem „przyłapany” przez policjanta na swobodnym oddychaniu (bez zasłoniętych ust i nosa). Ukarany odwołał się od decyzji lokalnego sanepidu do wojewódzkiego inspektora sanitarnego, który podtrzymał orzeczenie. Mężczyzna nie dał jednak za wygraną. Ostatecznie uchylenie bezprawnie nałożonej kary orzekł dopiero WSA w Warszawie.

    Warszawski sąd przypomniał, że ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych pozwala nakazywać określony sposób zachowania tylko osobom chorym i podejrzanym o zachorowanie. Rząd swoim rozporządzeniem nałożył zaś obowiązek zasłaniania ust i nosa na ogół Polaków, co było bezprawnym rozszerzeniem zapisów ustawy.

    Źródło: businessinsider.com                 
  • @Yarpen Zirgin 14:22:29
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16103829621d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    SZOK! Gdzie zniknęło 1,5 mln chorych na grypę? Dostępne są już dane zachorowań w Polsce za poprzedni rok. Dziennikarze piszą o „zaskakującym” spadku zachorowań na choroby zakaźne. O ile w roku 2019 r. było 4,8 mln zachorowań na grypę, o tyle w roku 2020 zmagało się z nią ogółem niecałe 3,2 mln. Według statystyk było więc dokładnie o jedną trzecią przypadków zachorowań mniej – 1,6 mln przypadków. Jednocześnie łączna liczba przypadków zachorowań na koronawirusa od początku epidemia wyniosła w Polsce 1,39 mln. Należy być ostrożnym z wyciąganiem wniosków, ale widać w tym pewne ewidentne zjawisko, które jest pomijane w mediach głównego nurtu – mianowicie, że chorych na grypę masowo diagnozowano jako chorych na koronawirusa, zwiększając przez to statystyki i nakręcając spiralę strachu.
    Czym innym jest statystyka, a czym innym jej interpretacja. Dobrze pokazuje to inny wskaźnik – spadek zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową. Tutaj statystyki rok do roku, 2019 do 2020, teoretycznie napawają wielką radością: AIDS (126 przypadków do 43), nowowykryte zakażenia HIV (1763 do 934), Kiła (1 617 do 716), Rzeżączka (524 do 250), choroby wywołane przez Chlamydie (421 do 168).

    Z pewnością każdy powiąże te spadki z lockdownem. Przy interpretacji „optymistycznej” można by uznać, że wynikają one z tego, że kluby są zamknięte, nie ma imprez masowych, znacznie ograniczone są możliwości towarzyskich kontaktów z przypadkowymi ludźmi, a przez to także seksualnych. Dr Maria Jankowska z Poradni Leczenia Nabytych Niedoborów Odporności w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku, na listopadowej konferencji pt. „Choroby zakaźne – najnowsze doniesienia”, tłumaczyła to jednak inaczej: „W czasie lockdownu zostały zamknięte punkty konsultacyjno-diagnostyczne, w których są wykonywane anonimowe testy w kierunku HIV. A po ich otwarciu zaobserwowaliśmy mniejszą frekwencję. Efektem tego był spadek liczby wykonywanych testów na przełomie lipca - września aż o 40 proc. w porównaniu latami poprzednimi. - To nie znaczy, że zmniejszyła się liczba zakażonych, tylko po prostu mniej osób się testuje”.

    Na tym przykładzie widać, że statystyki trzeba umieć czytać. To wcale nie jest tak, że są to „twarde liczby”, które jednoznacznie pokazują prawdę. Tak uważają osoby odpowiedzialne za nakręcanie strachu przed koronawirusem. Wskazują one właśnie, że „liczby nie kłamią” – mieliśmy łącznie 1,39 mln przypadków zachorowań na COVID-19 w Polsce i 31 189 zgonów (stan na 11 stycznia 2021 r.). Już sama liczba zachorowań wzbudza wiele wątpliwości. Wskazuje się na to nawet na mainstreamowych portalach. I tak niemiecki Medonet.pl (portal należący do grupy Onet) zauważa: „Sposób gromadzenia danych dotyczących liczby przebadanych próbek oraz liczby wyników pozytywnych budzi kontrowersje, że względu na fakt, że zmienia się sposób raportowania przez laboratoria wykonujące badania komercyjne”.

    Na portalu tym zauważono także, że w oparciu o dane udzielane przez Ministerstwo Zdrowia (a innych de facto nie mamy, od kiedy minister zdrowia zakazał podawania danych przez stacje sanepidu) nie da się określić przebiegu epidemii ani kierunków jej rozwoju. Do powodów tego stanu należy podawanie przez Ministerstwo Zdrowia wybrakowanych danych, jak również sama polityka i metody testowania. Testy nie zawsze są wiarygodne, w dodatku testuje się głównie osoby z objawami, co nie pozwala wyciągnąć wniosków, z jaką skalą zjawiska mamy do czynienia. Eksperci zwracają uwagę na to, że testy są bardzo czułe, a poza tym nie odróżnia się osób zakażonych od chorych. Te pierwsze, choć zaliczane do chorych, chore nie są, a jedynie w ich organizmie odkryto ślady wirusa. Statystyki nie pozwalają na wyciągnięcie innych wniosków, bo, jak się powszechnie wskazuje, wszystko zależy od liczby przeprowadzanych testów. W związku z tym opieranie się przez rząd, np. przy decyzji o restrykcjach, na dziennej liczbie zachorowań, jest totalną pomyłką.

    Jeszcze gorzej sprawa wygląda w przypadku stwierdzeń zgonów na COVID-19. Od jakiegoś czasu co prawda uwzględnia się w statystyce, ile osób, które umarły, miały choroby współistniejące. Wciąż jednak brak wielu danych. Na stronie medonet.pl czytamy: „Co wiemy o ofiarach śmiertelnych COVID-19? Niewiele, szczególnie, że od października MZ zrezygnowało z podawania informacji o wieku, płci i miejscu zgonu chorych na COVID-19. Teraz, żeby uzyskać te informacje, trzeba kontaktować się z kancelarią Ministerstwa Zdrowia”. Zdecydowana większość ofiar miała choroby współistniejące i wiązanie ich śmierci z koronawirusem jest kontrowersyjne. Brak szczegółowych sekcji zwłok, a wręcz przeciwnie – szybkie pozbywanie się ciał i uniemożliwianie rodzinie nawet pożegnanie zmarłego – sprawia, że nie wiemy ile jest rzeczywistych ofiar koronawirusa.

    To wszystko powoduje, że można domniemywać, iż tak gwałtowny spadek liczby zachorowań na grypę jest jedynie sztuczką statystyczną i po prostu chorych na grypę masowo wpisywano do rubryki chorych na COVID-19. Podobnie jest z resztą z liczbą ofiar śmiertelnych.

    https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,koronawirus-w-polsce--mocno-spadla-liczba-przypadkow-chorob-zakaznych--to-efekt-restrykcji-sanitarnych,artykul,67456718.html

    https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,co-nam-mowia-statystyki-na-temat-covid-19-podawane-przez-ministerstwo-zdrowia--komentarz-,artykul,84052289.html


    Autor: Chris Klinsky
    Źródło: Medonet.pl
  • @Yarpen Zirgin 14:22:29
    Nowy spot z udziałem Cezarego Pazury.
    "Szczepienie to nie tylko twoja sprawa. To sprawa życia i zdrowia innych". WIDEO

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/534375-nowy-spot-z-pazura-szczepienie-to-nie-tylko-twoja-sprawa

    A najpiękniejsze jest to, że na Youtube pod tą propagandą wyłączona jest możliwość komentowania i wyłączony licznik polubień… Jak w USA, kiedy to prywatny przedsiębiorca w swojej nieomylności ocenzurował Prezydenta…..Jeśli niezaszczepieni stwarzają zagrożenie dla zaszczepionych to jakim cudem szczepionka jest skuteczna? „Jak doszło do tak wielkiej kompromitacji i moralnego zubożenia wpływowych celebrytów, polityków i aktorów?” - podsunęli im Koryto z napisem „Będzie pełne jak chórkiem dla nas będziecie śpiewać” ,tak powstały Łelity dzisiejsze..Ty marny komiku, za pieniądze zrobisz dużo , nie zapomnij jak skończył Judasz, pomimo że dostał srebrniki. Czy za propagowanie szczepionki firma farmaceutyczna zasponsorowała Pazurze i jego rodzinie pobyt w hotelu Waldorf Astoria w Dubaju? Ktoś beknie za dziesiątki tysięcy zmarłych Polaków którym nie udzielono na czas pomocy! Konstytucja gwarantuje wolność od eksperymentu medycznego. Poza tym to preparat genetyczny a nie szczepionka. Ani producenci ani Państwo Polskie nie gwarantuje pomocy w razie powikłań. Powodzenia!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930